czwartek, 4 lipca 2013

"Wybrani"

Autorka: C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani
Tytuł oryginału: Night School 
Ilość stron: 532
"Gdy wszyscy wokół kłamią, komu zaufasz?"
Akademia Cimmera... elitarna szkoła dla bogaczów - krótko opisując tę szkołę. 
Allie jest na pozór buntowniczą dziewczyną która już trzeci raz w ciągu roku zostaje aresztowana przez policję i zmienia po raz któryś szkołę. W końcu rodzice w rozpaczy zapisują ją właśnie do Akademii Cimmera. Tam, z dala od starych znajomych i technologii XXI wieku (komputery, telefony itp.) w końcu staje się sobą, poznaje przyjaciół oraz zaczyna się pilnie uczyć. Z dnia na dzień coraz bardziej zaczyna się jej tam podobać. Tylko... szkoła skrywa pewne sekrety. Czym jest Nocna Szkoła do której należą tylko wybrani uczniowie, którzy wypełniają pilnie strzeżone zadania? Jakie skutki będzie miał pożar na Letnim Balu, gdzie na podwórku Allie znajdzie zabitą koleżankę? Czy naprawdę jest tak, jak się na pierwszy rzut oka wyglądało? Allie Sheridan myśli, że znalazła się w idealnym dla niej miejscu, że znalazła przyjaciół na zawsze. Tymczasem niektórzy z nich odwracają się od niej. Oprócz kryminału, mamy tu też wątek miłosny w tle, jak chyba w każdej książce przygodowej. Carter versus Sylvian. Którego wybrać? Chłopaka który stoi na uboczu z dala od wszystkich, który bawi się dziewczynami i jest po prostu wredny, czy przystojnego, dobrze się uczącego za którym wszystkie dziewczyny w szkole szaleją Sylviana? Nawet ci chłopcy nie będą tymi którymi się można było wydawać. Zwłaszcza jedna sytuacja z Sylvianem może niektórych zaskoczyć. 
Powieść naprawdę w ciąga! Na początku myślałam, że książka będzie nudna, nie wiem dlaczego. Może to przez to liczenie na początku, bo główna bohaterka wiele razy liczy, żeby się uspokoić lub tak sobie (siedemnaście stopni schodów, czwarte uderzenie serca). Nawet Carter w książce pyta ją o to. :) Lektura pokazuje, że nawet bez cienia magii i czarów można stworzyć coś naprawdę wow. 
Napiszę szczerze, że tylko dwie rzeczy mi się nie podobały w niej: liczenie (może dlatego, że kojarzy się ze szkołą) i te roztargnienia miłosne. 
Jak czytałam na odwrocie książki jest to seria, więc trzeba poczekać na dalsze części. Ciekawa jestem co autorka wymyśli. Mam tylko nadzieję, że nie będzie znów drążyła tego wątku Carter vs. Sylvian. 
Ocena: te minusy mnie nie zraziły 10/10
Cytaty:
"Z początku niczego nie słyszała, ale po chwili do jej uszu dotarł odległy krzyk. Kilka sekund później ktoś ponownie wrzasnął. Allie pochyliła się do przodu, próbując przeniknął wzrokiem panujące wokół ciemności. Noc była bezksiężycowa,a chmury przysłoniły światło gwiazd. Nie potrafiła niczego dostrzec. Usłyszała jakiś hałas, tym razem o wiele bliżej, coś jakby odgłos kroków na skrzypiącej drewnianej podłodze. 
Nie miała pojęcia, co to mogło być, wyraźnie jednak słyszała, że dźwięk dochodził z dachu.
Wydawało jej się, że dostrzega jakiś ruch poniżej, jakby coś pędziło przez trawę w stronę lasu. Nasłuchiwała uważnie, wstrzymując oddech. Czy naprawdę słyszała... śmiech?"

„Nie ruszyła się z miejsca, dopóki nie uznała, że na pewno nic jej nie grozi. Usiadła i ostrożnie rozejrzała się wokół. Jej dłonie pokryte były jakąś mokrą, lepką substancją. Kiedy jej wzrok oswoił się z ciemnością, zauważyła, że potknęła się o dziewczynę w jasnej sukience, która leżała na trawie, twarzą do ziemi. Dotknęła jej delikatnie, nie przyniosło to jednak żadnego efektu, chwyciła ją więc pod ramiona i przewróciła na plecy.
- Hej! - zawołała. - Nic ci nie jest?
I wtedy to zobaczyła.”

„Jeśli nie masz do powiedzenia niczego miłego, milcz”

„(...) żadna rodzina nie jest idealna.”

„Było coś okropnego w tym, że jej dom – miejsce, które kiedyś uznawała za najbezpieczniejsze na świecie – nie mógł już dłużej dawać jej schronienia...”

4 komentarze:

  1. Może, może przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam, że kiedyś u cb na blogu w lewym górnym rogu była właśnie okładka tej książki w senie, że pokazane co teraz czytasz :) Później byłam w empik'u i przeczytałam opis i stwierdziłam, że chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba muszę cię zmartwić... Prawie we wszystkich (WSZYSTKICH!) podobnych książkach jest drążony wątek miłosny w każdej części serii. Też za bardzo za tym nie przepadam, ale tradycją się stało, że w powieści musi być dziewczyna, a wokół niej dwóch chłopaków. Opis ciekawie się zapowiada, kolejna niebanalna książka! Jak natrafię to przeczytam... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja. :D Książkę czytałam, bardzo mi się podobała, czekam na drugą część.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!