czwartek, 31 października 2013

Halloween

No więc dzisiaj Halloween. :D
Jak je spędzam? Dość pospolicie xD Piszę na fejsie z paroma osobami i nie otwieram drzwi dzieciom. xD Może później pomaluję się jakoś... nie wiem. Jakoś tak bardzo nie zachwyca mnie to święto, żeby się przebierać i chodzić. Może, gdybym się zmówiła z koleżankami... Ale te co chodzą to za daleko mieszkają. A chłopacy... nie. :D

Wymyślałam cały dzień wpis... i jak przyszło co do czego to pustka! :-/ Prawie...
Halloween głównie kojarzy mi się z dzieciakami, które robią głupie żarty. Nie wiedzą, gdzie się kończy zabawa. Bo czy to zabawne rzucać w kogoś jajkami lub w jego okna? Zmasakrować rower lub co innego zrobić? Przecież psikusy powinny być małe, zabawne dla obu stron. Może jestem za stara na to i za wielkim dystansem patrzę na to, ale... w amerykańskich filmach lepiej mi się podoba obchodzenie tego święta. No tak - to od Amerykanów to święto przyjęliśmy. U nas to tak na siłę jest. Może to przez kościół? Ludzi? Nastolatków, którzy robią chamskie psikusy? Chyba tak...

Jeśli zrobię sobie jakiś makijaż to... raczej nie dodam zdjęcia na bloga xD

A tu taka tam moja fotka nastrojowa w sam raz na Halloween

wtorek, 29 października 2013

"Filmy mojego życia"

Autor: Alberto Fuguet
Tytuł: Filmy mojego życia
Tytuł oryginału: Las peliculas de mi vida (w drugim wyrazie "i" jest inne, ale nie mogę znaleźć takiej wersji w wordzie; zamiast kropki jest kreska)
Wydawnictwo: muchaniesiada.com (nie wiem, czy to na serio wydawnictwo, ale napisy na książce na to wskazują)
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 335
Prosto z mostu: spodziewałam się czegoś innego. Zwłaszcza po przeczytaniu opisu z tyłu okładki oraz przekartkowaniu stron.
Książka jest taką jakby biografią głównego bohatera o imieniu Beltrán, który interesuje się trzęsieniami ziemi, jest sejsmologiem po swoim dziadku. Jego więzy rodzinne nie są takie jakie by się chciało mieć. Jego rozmowa z siostrą przez telefon jest dziwna, sztywna, udawana. 
Dopiero, kiedy mężczyzna poznaje w samolocie kobietę, która podpowiada mu pomysł o spisaniu filmów swojego życia, zaczyna się podróż do przeszłości. Poznajemy jego dzieciństwo, rodzinę, dorastanie, przeprowadzki. Przeszłe czasy są opisane za pomocą sytuacji, kiedy obejrzał jakiś film. Hmm, jakby do napisać? Na przykład rozdział zaczyna się od tytułu filmu, daty premiery, czasu trwania, reżysera, obsady i gdzie go obejrzano. Dalej bohater mówi co się działo mniej więcej w tym czasie w którym film został obejrzany, z kim na niego poszedł i dlaczego. Skomplikowane to trochę. :-/ Na początku myślałam, że to będą prawdziwe recenzję filmów, niestety myliłam się i to nie na lepsze. 
Lektura nie przypadła mi do gustu. Dialogi głównego bohatera z siostrą były dla mnie po prostu sztuczne. Może i miał taki zamiar autor, ale nie spodobało mi się to. Ta pomyłka... no, zawiodła mnie, bo czasem w książkach można się pomylić - owszem, ale na lepsze. Nie lubię książek, które są biografiami. Chociaż czytałam parę pamiętników bohaterów... Ale tutaj były daty, miejsca, no tak bardzo przypominało mi życie prawdziwego człowieka, którym w pewnym sensie mógłby być każdy z nas - nie szukam tego w książkach.
Ocena: 6,5/10
Książka została przeczytana na potrzeby Dyskusyjnego Klubu Książki w mojej bibliotece.

Pytania olci700:
 1)Masz ulubioną książkę, jeśli tak to, jaką?
Owszem, mam. Między innymi: "Mechaniczny Anioł" jest moją ulubioną, lecz jest ich wiele.
2) Jakie cechy cenisz w ludziach?
Prawdomówność, normalność, szczerość, tolerancję itd.
3) Ulubione danie?
Ryż
4) Jaki typ książki lubisz najbardziej?
Już odpowiadałam na podobne pytania, więc skieruję do poprzedniego postu. ;)
5) Ulubiony aktor?
Nie mam ulubionego aktora. Napiszę tylko na podstawie filmu "Dary Anioła: Miasto Kości": Lily Collins, Godfrey Gao xD
6) Ulubiona postać z książki?
To też pisałam. :) Magnus Bane.
7) W jakim miejscu czujesz się najlepiej?
W bibliotece. :D
8) Co ostatnio czytałaś?
No właśnie na górze jest odpowiedź. :)
9) Czytałaś "Miasto wampirów"?
Nieeee, dużo tych książek o wampirach...
10) Jaką książkę chcesz przeczytać?
SKOŃCZYĆ WRESZCIE WPO!!!!
11) Czy zastanawiałaś się kiedyś nad stworzeniem wszechświata?
Stworzeniem raczej nie, bardziej nad sensem. ;)


poniedziałek, 28 października 2013

Liebster Blog Award

Zanim o nominacjach napiszę wytłumaczę, dlaczego odbiegam od postanowienia dotyczącego bloga, jeśli chodzi o nominacje. Od jakiegoś czasu nie zamieszczałam wyróżnień na stronie głównej, tylko na podstronie zatytułowanej: "Nagrody bloga oraz nominację dla niektórych". Lecz chyba rzadko ktoś wchodził na tą podstronę, choć dodawałam często link w pe esie na końcu jakiegoś postu, jeśli coś nowego się pojawiło...

Dobrze to teraz o Liebster Blog Award - nominowana zostałam przez dwie blogerki: Magnolię9912 i Natal2000. :) Bardzo dziękuję dziewczyny!

Zacznijmy od pytań Magnolii:
1. Jaki typ książek lubisz najbardziej?
Oczywiście fantasy ;) I takie... poruszający jakiś problem, głębokie.
2. Grasz w simsy/minecrafta/tomb raider?
Czasem pogram w The Sims 2, ale jakoś tak rzadko. Już powoli nudzi mnie ta schematyczność gry. W Minecrafta grałam parę razy u kuzyna - taki sobie, a tej drugiej gry nie znam.
3. Dlaczego założyłaś bloga?
To chyba przez ludzi z VJ xD Tyle ludzi miało i podobały mi się ich blogi, że spróbowałam sama swoich sił w blogowaniu.
4. Kolekcjonujesz coś? Jeśli tak, to co to jest?
Można tak powiedzieć... statki w butelce. Zawsze, jak jestem nad morzem kupuję sobie jakiś.
5. Jakiego typu książek najbardziej nie lubisz?
Oooooooo! Na pewno historycznych! Przyrodniczych, podróżniczych i jeszcze takich typowo babskich typu: dziewczyńskie pamiętniki.
6. Co zmieniłabyś w swoim planie lekcji?
Na pewno to, żeby we wtorek nie było ośmiu lekcji! Nie nawaliłabym też w jeden dzień prawie, że samych najgorszych przedmiotów.
7. Czy jest jakaś książka lub film, przy której/ przy którym się wzruszyłaś?
Jasne ;) "Chcę żyć" na przykład. Autora nie pamiętam.
8. Ulubiony przedmiot w szkole? (ale banał...)
Taaaa, banał xD Język polski. 9. Wolisz tradycyjne książki czy e-booki?
Jestem za papierowymi książkami. Nie lubię czytać e-booków.
10. Wygrałaś podróż w dowolne miejsce na świecie. Dokąd pojedziesz?
Nie wiem. Jest tyle miejsc, które chciałabym zwiedzić...
11. Masz jakieś zwierzę? Jeśli tak, to jakie?
Psa.

Od Natal2000:
 1. Jakich języków obcych chciałabyś się nauczyć w przyszłości? Dlaczego?
Tak jakoś dziwnie to pytanie przypomina mi aska... :D Łaciny!
2. Twoja ulubiona postać książkowa lub filmowa to...? Dlaczego?
Hehehehe, Magnus Bane - oczywiście! Dlaczego? Bo jest inny. Nie przejmuje się tym, że inni uważają go za dziwaka. No... po prostu inność.
3. Wolisz, kiedy pada deszcz, czy kiedy świeci słońce?
Deszcz. :)
4. Jakie masz zdanie na temat współczesnej telewizji?
Współczesna telewizja jest głupia, że się tak wyrażę. Nie ma nic ciekawego i pouczającego w niej. Na niektórych programach to non stop prawie ciągle lecą "Ukryte Prawdy" itp. Z których tylko pośmiać się można. W programach dla dzieci lecą same bajki w których się biją, przeklinają i takie tam rzeczy. Nawet wieczorynkę zlikwidowali... Rozpisałabym się jeszcze, ale nie mam czasu. :-/
5. Masz jakieś nietypowe pasje? Jeśli tak, to jakie?
Nie wiem za bardzo co przez to chciałaś napisać. Nietypowe? Nie... Myślę, że nie mam takich pasji.
6. Co chcesz osiągnąć w życiu?
Ukończyć szkoły, zdać maturę, pójść na studia, mieć pracę, wyprowadzić się za granicę i wydać książkę. xD
7. Prowadzisz pamiętnik?
Kiedyś, jak byłam mała... Teraz już nie.
8. Ile książek przeczytałaś w tym roku szkolnym? (tak w przybliżeniu)
Dwie na 100%, bo to lektury xD Mało niż bym chciała :(
9. Lubisz porządek, czy może raczej przeciwnie?
Eeeeem
10. Jakich osób najbardziej nie lubisz?
Całej masy. Chłopaków, którzy zachowują się jak głupki i roczne dzieci. Dziewczyn, które są "plastikami", uważają, że jak masz kasę to jesteś kimś. Nooo itd.
11. Co chciałabyś w sobie zmienić?
Dużo rzeczy. 

To teraz moje pytanka... Jak ja nie lubię zadawać pytań... :-/ Zawsze mam z tym problem.
1. Gdybyś mogła wybrać tylko jedną osobę kogoś byś wybrała? Najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę czy osobę którą kochasz?
2. Co sądzisz o sadze "Zmierzch"?
3. Wierzysz w książki typowo dla konkretnej płci? Chodzi mi o to, że np. jest książka o miłości itp. rzeczach i uważasz, że tego nie mogą czytać chłopacy. Śmiejesz się z takiego, który powie, że np. czytał "Zmierzch" (weźmy już tą książkę za przykład) i mówi, że mu się ta książka podoba?
4. Wolałabyś mieć starsze, czy młodsze rodzeństwo? (nawet jeśli masz je to i tak odp)
 5.  Czytałaś serię "Dary Anioła"?
6. Wiesz kto Malec?
7. Oglądasz bajki animowane?
8. Ilu masz przyjaciół: jednego czy grupę?
9. Czy wiesz kto to Godfrey Gao?
10. Dirictoner, Beliber, Tribute, Potterhead, Shadowhunter?
11. Uprzedzasz się do ludzi odmiennych od ciebie?

Nominuję:
Natal2000
C.C. Clouds
olcia700
Tutti
Himitsu 

Jakoś nie mam głowy do nominacji... szkoła.

środa, 16 października 2013

"Dwanaście prac Herkulesa" - wybrane opowiadania

Lektura na październik.
Autorka: Agata Christie
Tytuł: Dwanaście prac Herkulesa 
Tytuł oryginału: The Labours of Hercules
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 318

Szczerze napiszę, że po raz pierwszy w życiu spotykam się z książką z gatunku kryminał. Znaczy... "Wybrani" też w pewnym sensie podchodzą pod kryminał, ale ta książka jest prawdziwym kryminałem. Jest ona dość nie typowa jak na mój gust, bo te 318 stron to nie jest jedna historia. "Dwanaście prac Herkulesa" składa się z dwunastu opowiadań, plus wprowadzenia.
Akurat w mojej klasie mieliśmy do przeczytania trzy wybrane opowiadania, z czego pierwsze obowiązkowo.

Opis dość ogólny: Herkules Poirot jest angielskim detektywem. Można by rzec, że rozwiązał wszystkie, jakie się da zagadki. Postanawia iść wreszcie na upragniony odpoczynek, emeryturę. Jednak za nim on nastąpi postanawia zająć się dwunastoma sprawami, które w jakimś stopniu nawiązałyby do mitycznych prac Herkulesa (herosa).

Lew z Nemei
Na pozór nudna sprawa - giną pekińczyki bogatych dam. Ale dlaczego akurat tylko one? Między innymi przez takie pytanie detektyw nie odkłada tej zagadki na bok.
Rozwiązanie tej sytuacji było dość oczywiste, lecz... porywacz nie kierował się złym celem. Co może dla niektórych będzie zaskoczeniem, bo przecież często kojarzymy złe uczynki ze złymi ludźmi i nawet się nie zastanawiamy nad podłożem czynu. Dlaczego? Co kierowało tą osobą? Łatwo ocenić szybko takie osoby.

Hydra lernejska
Plotka. Zło nad złem. Sprawa nie dla byle kogo. Łatwo rozpuścić plotkę, ale jak ją zakończyć? Jak dojść do źródła? Prawdy? A zwłaszcza, jeśli chodzi o niesławienie lekarza. Cóż... posądzenie o zabicie żony to nie byle jaka sprawa.
Rozwiązanie tego bardzo mnie zaskoczyło, tak jak bohaterów opowiadania. Kto by mógł podejrzewać, że osoba która jest "normalna", zwykła, wesoła może zrobić coś takiego? Posądzamy nie wiadomo kogo, a tak naprawdę odpowiedź może być koło nas, nawet ta osoba, której najmniej się spodziewamy.

Pas Hippolity
Dwie sprawy, które tak naprawdę nie mają ze sobą związku... Kradzież obrazu i porwanie dziewczynki. Dwie sprawy, a jednak nie są one w oddzielnych opowiadaniach, więc muszą mieć coś wspólnego. Jeśli chodzi o ten drugi czyn: w trakcie jazdy pociągiem do szkoły z internatem znika jedna z uczennic (jadą one grupą z opiekunką). Jak to możliwe? Pociąg tylko raz się zatrzymał, ale po ruszeniu dalej widziano ją. Nie ma, więc żadnej szansy, żeby nie zabijając się uciekła z pociągu.
Nie wiem jak wpadł na rozwiązanie Poirot. Jak dla mnie to wyszło ni stąd, ni zowąd. Kto by takie coś skojarzył?

Pojmanie Cerbera 
Do akcji wkracza kobieta..., która podoba się naszemu głównemu bohaterowi. Dodatkowo jeszcze przeszła złodziejka. Rosjanka. Spotykają się oni po przeszło dwudziestu latach w dość nie typowym momencie, bo na stacji metra. Herkules jedzie ruchomymi schodami w górę, a ona w dół. Zaprasza go do "Piekła". Intrygująca nazwa, prawda? W lokalu spotykają się Anglicy ze skrajnych sobie środowisk. Jedni bogaci urzędnicy, drudzy - przestępcy. Sam w sobie lokal nie byłby niczym złym, gdyby nie narkotyki, które się w nim znajdują. Kto je rozprowadza? Czy Vera znów przeszła na złą drogę? A może ktoś chce ją wrobić?

Jak widzicie przeczytałam cztery opowiadania, bo zrozumiałam słowa pani tak: trzy opowiadania, dodatkowo jeszcze pierwsze obowiązkowo. Same w sobie były one okej, nie mam za wiele uwag do nich. Jednak... dwie sprawy mnie, że tak to ujmę denerwują. Pierwsza (to takie lekkie podenerwowanie) nie wiem, czy tylko w tych częściach co ja wybrałam, czy we wszystkich, ale rozwiązaniem zawsze była kobieta. Dlaczego? Wiem, że niektóre kobiety mają taką naturę, że łatwo je wziąć na morderców, złodziei itd. Ale czy to nie przesada? Jednak ciekawe jest to, że książkę napisała kobieta... Druga rzecz (doprowadzająca mnie, aż do szału w czytaniu) - język francuski. Wiele razy on występuje w książce. Nie umiem go. Co z tego, że wytłumaczone są nie które zdania, czy wyrazy w przypisach, skoro nie wiem jak to się wymawia? No... nie wiem, czy mnie zrozumiecie. Książkę czytam w swojej głowie, bezsłownie wymawiam wyrazy. Bardzo jednak to wszystko psuł francuski. Litery, które na uczy nie widziałam, wiadomy mi był tylko akcent tych słów.
Ocena: 7/10

Trudno jest opisać kryminał nie ujawniając rzeczy, których się nie powinno. Dlatego przepraszam, jeśli dla kogoś te opisy są za chaotyczne, nie zrozumiałe.
Przepraszam za słabą jakość obrazu, ale obrazek był bardzo mały, a nie mogłam znaleźć większego.

sobota, 12 października 2013

"Baśniobór"

Tytuł: "Baśniobór"
Tytuł oryginału: Fablehaven
Autor: Brandon Mull
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Wab
Na początku "Baśniobór" przypominał mi pod pewnymi kątami pierwszą część "Opowieści z Narnii". Rodzeństwo, stary dom, magiczna kraina, mityczne postacie. Przeszkadzało mi to w czytaniu; dodatkowo jeszcze w pewnym momencie książka przypomniała mi "Kroniki Spiderwick" (niestety oglądałam film, nie czytałam książek) - tylko za sprawą czegoś można oglądać dziwne stworzenia. Na moje szczęście dalsze przygody bohaterów już nie przypominały mi żadnego utworu.

Brat i siostra - Seth i Kendra wyjeżdżają do dziadka oraz babci na siedemnaście dni. Dotychczas jeszcze nigdy u nich nie byli. Słabo znają dziadków.
Dostają zakaz wchodzenia do lasu, który otacza całą posiadłość. Jak to często bywa w życiu i w książkach jeden z bohaterów łamie regułę co ciągnie za sobą całą lawinę nieszczęścia.

Rodzeństwo jest budowane na podstawie kontrastów. Każde z nich posiada cechy, które przypadają jedenastolatkowi i piętnastolatce. Chłopak roztrzepany, wszędzie go pełno. Dziewczyna zaś spokojna, rozważna. Chce się napisać typowe rodzeństwo. Na pewno większość osób utożsami się z kimś. Ja na przykład znalazłam w Kendrze momentami siebie. Czasem jej charakter przypominał mi mój. Zaś Seth przypominał moją młodszą siostrę.

Niestety, chociaż książka bardzo mi się podobała to jednak... jest główny minus jej. Przewidywalność.
Ocena: 9/10

Z tyłu okładki jest napisane, że niektóre sceny są na równi z "Władcą Pierścieni" - moim zdaniem to jednak jest nie prawda. Nie powinno się porównywać dwóch książek do siebie, jeśli obie są dobre. Każda świetna książka to indywidualizm.

Cytaty:
"NIKT KTO TU WCHODZI,
NIE WYJDZIE
NIEZMIENIONY

NIEUPRAWNIONYM WSTĘP
WZBRONIONY POD KARĄ
OBRÓCENIA W KAMIEŃ"

"(...) Czy takie właśnie jest życie? Da się spoglądać w przyszłość albo w przeszłość, ale teraźniejszość umyka zbyt szybko, by ją pojąć?"

"Oto przekleństwo bycia śmiertelnym. Pierwszą część życia spędzasz na nauce, nabieraniu sił i umiejętności. A potem, bez twojej winy, ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Cofasz się w rozwoju. Silne kończyny słabną, wyostrzone zmysły zawodzą. Uroda więdnie. Narządy przestają działać. Pamiętasz siebie w kwiecie wieku i nie wiesz, gdzie się podziała ta osoba. Osiągasz szczyt mądrości i życiowego doświadczenia, a jednocześnie zdradliwe ciało staje się więzieniem."

"Żadne więzienie nie jest wieczne."

Książka ma zostać zekranizowana.

Książka przeczytana na potrzeby Szkolnego etapu olimpiady z j. polskiego w województwie Wielkopolskim.

wtorek, 1 października 2013

"Jestę facetę", małe oszustwo i wielki quiz - Dzień Chłopaka

Nie lubię chorować :-/ Zwłaszcza teraz - w gimnazjum. Nowe materiały, trzeba wszystko nadrabiać, pisać kartkówki i sprawdziany - masakra! Jeszcze dochodzi do tego przepisywanie zeszytów.  :-/

Cóż wczoraj był za dzień! No, oczywiście Dzień Chłopaka. Oczywiście nie obyło się bez rechotów.
W poniedziałki z naszą wychowawczynią mamy dopiero trzecią lekcję, więc zrobiłyśmy chłopakom takie małe oszustwo... powiedziałyśmy im, że zapomniałyśmy o ich święcie. :D Jeden z chłopaków, aż się burzył, gdy to usłyszał. xD Zwłaszcza, że jeśli się nie mylę w pozostałych klasach chłopcy dostali upominki na pierwszej lekcji. Najśmieszniejszy prezent dostali trzecioklasiści, bo dziewczyny dały im śliniaczki z ich imieniem i jakimś obrazkiem oraz sztuczną butelkę dla niemowlaków z mlekiem. xD
Z okazji męskiego święta przewodniczący mógł wybrać, kiedy będziemy pisać sprawdzian z matematyki (potęgi o wykładniku ujemnym). Wybrał, żebyśmy pisali w ten sam dzień. Tak zresztą chciała większość klasy. :)
Na trzeciej lekcji, czyli biologii dziewczyny ustawiły się pod tablicą i zaśpiewałyśmy reszcie klasy "Sto lat!". Potem każda z nas wyciągnęła z reklamówki prezent i dała go jednemu chłopakowi. Mi chyba się trafił Marcin. Koledzy dostali czekoladę, wafelka i broszkę (przypinkę) ze śmiesznym napisem. Od razu większość z nich przypięło sobie ją gdzieś, a sznurki którym były owinięte te trzy rzeczy założyli sobie na głowę :D
Po wręczeniu prezencików trzy dziewczyny wymyśliły quiz. Na środek klasy postawiły trzy krzesła i wybrały również trzech chłopaków. Zuzia zadawała im różniaste pytania. Na początku dotyczyły one dziewczyn z klasy (np. "Ile dziewczyn ma urodziny w wakacje?"), później przerodziły się pytania w..., jakby to nazwać? Typowe babskie? No, np. "Czym się różni spódniczka od tuniki?". Oni na serio mieli problem z odgadnięciem! xD
Ale pod koniec lekcji było coś za coś :D Te dziewczyny co zorganizowały quiz musiały usiąść na miejsca chłopaków i to Michał zadawał im pytania, które są dla facetów oczywistością. :D
Co tam się jeszcze działo??? Aha! Chciałyśmy śpiewać historykowi "Sto lat!" dopóki nam nie przerwie, lecz się nie udało. :-/
Z okazji tego święta była również organizowana dyskoteka po południu. Podobno kto na nią poszedł nie był dziś pytany... Moim zdaniem to lekko głupie, bo nie każdy lubi takie rzeczy i co? Ma przyjść i się męczyć, byle by nie być pytanym? Bezsens.
Oczywiście porobiłam parę zdjęć. :)
Wiem, światło. Przepraszam.
Mam nadzieję, że każdy to przyjmie ze śmiechem i nie będzie się burzył, że dodałam zdjęcia.

Nagrałam jeszcze filmik, ale się coś nie chce dodać.