W ogóle, co wydarzyło się w 2015? Można powiedzieć, że to jeden z ważniejszych roków w moim życiu, bo skończyłam jedną szkołę, a zaczęłam drugą. Pisałam egzaminy gimnazjalne w których szału nie ma. No, może jedynie z angielskiego i historii jestem zadowolona. Co do nowej szkoły... Hm, jestem zawiedziona odnośnie poziomu nauczania, ale cóż... Po prostu trzeba wybrać te przedmioty na maturze, które są w miarę dobrze nauczane, o co trochę będzie trudno. Na pewno będzie angielski. Jeśli chodzi o klasę to zdaję mi się, że trafiłam na najlepszą klasę jaką miałam. Nikogo nie obrażając z byłych. Mam nadzieję, że tak pozostanie do końca szkoły. W wakacje odwiedziłam Malbork, który chciałam zwiedzić już dawno. Niestety pogoda była za bardzo słoneczna, jak na robienie zdjęć, dlatego chcę kiedyś znów odwiedzić zamek w Malborku. Byłam też oczywiście na III Ogólnopolskim Zlocie Nocnych Łowców, ale post o tym napisałam już wcześniej. W wakacje nawiązałam współpracę z wydawnictwem HarperCollins Polska i choć niektórzy w to nie wierzyli, że się uda to się udało. Pisałam, pisałam do różnych wydawnictw i się udało. Mam nadzieję, że będzie ta współpraca trwać długi czas. Choć czasem jest trudno to naprawdę przynosi jakąś satysfakcję. Wszystkie recenzję książek można przeczytać na drugim blogu, poświęconym tylko książkom. Link znajduje się w zakładce: Books are the window to the world. Jeśli chodzi o książki to przekonałam się chyba do kryminałów i thirllerów. Przeczytałam nawet jedną książkę historyczną (sama z siebie). Książki, które polecam (przeczytane w tym roku):
"Dawca" - Lois Lowry
"Zajmę się tobą" - Mary Kubica (trzeba przebrnąć przez trochę stron, ale książka jest tego warta)
"Sisi. Cesarzowa mimo woli" - Allison Pataki
"Zbuntowani" - C.J. Daugherty
trylogia "Władca Pierścieni" - J.R.R. Tolkien
"Miasto Niebiańskiego Ognia" - Cassandra Clare (ostatnia część "Darów Anioła")
"Oskar i pani Róża" - Eric Emmanuel Schmitt
Linki do recenzji znajdują się w tytułach.
Uwielbiam oglądać filmy i cieszę się, że pod koniec roku udało mi się obejrzeć interesujące filmy, a nawet jeśli nie były interesujące to po prostu chciałam je obejrzeć. Niektóre filmy chciałabym zrecenzować, ale jeszcze nie wiem, jakie, bo trochę się ich nazbierało od ostatniej recenzji... Dlatego postanowiłam utworzyć ankietę w której możecie przez kilka tygodni głosować, które filmy mam zrecenzować. Konkretnie czas do drugiego tygodnia ferii zimowych. Pewne jest tylko, że pojawi się recenzja filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy" ze względu na to, że to była moja pierwsza przygoda z GW, a pewna blogerka jakoś tak mnie zachęciła, że postanowiłam obejrzeć wszystkie części tej sagi. Wczoraj obejrzałam czwarty epizod, czyli pierwszy w produkcji film z sagi: "Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja".
Jeżeli zaś chodzi o muzykę... Odkryłam dwóch piosenkarzy i jeden zespół. Dobra, nie tak do końca odkryłam jeden zespół i jednego piosenkarza, bo już słyszałam ich piosenki i poniekąd znałam, ale to były jedna - dwie piosenki. Teraz jest większy szał, przynajmniej na piosenkarzy... Pierwszy z nich to Hozier, który może się czuć zaszczycony, bo kupiłam jego płytę, a to się nie zdarza często, nawet płyty Eda Sheerana nie mam, więc... xD Piosenki tego wokalisty i songwritera nie są jakoś cudowne, nie pisze o problemach życiowych, czy coś. Tak naprawdę główny temat piosenek jest jak na moje oko płytki, ale dla niego ważny, więc nie będę się kłócić. Po prostu dla mnie pisanie o takim temacie to... Dobra, koniec. Nie ważne jaki temat, ale chodzi o to, że inni piosenkarze też mają podobny w swoich tekstach, ale on nie ma wulgarnych tekstów, można powiedzieć, że są w pewnym sensie metaforyczne, co nadaje im jakiegoś sensu. Nie mają prostego tekstu, przez co nie ląduje na tych niskich półkach. Głos wokalisty... Powiem od razu, że nie lubię wysokich, piszczących, dziecięcych głosów u piosenkarzy (dlatego nie słucham Ariany Grande; a propos Hozier ma cover jej piosenki i po raz pierwszy cover jest o wiele lepszy od oryginału), a on ma no, dojrzały głos i taki pasujący do piosenek. Muzyka nie zalicza się do popu, czyli nie ma beznadziejnego łupania, technologi, miksu głosów i innych niepotrzebnych dodatków, które tylko zacierają piękną muzykę. Czasem wystarczy tylko gitara...
Drugim piosenkarzem Was zaskoczę, bo niezbyt się trzyma tego, co wyżej napisałam, jeśli chodzi o sposób śpiewania. Jest to Sam Smith. Tak naprawdę to piosenkarza znałam już wcześniej z piosenki "La la la", ale to było takie ot ciekawa piosenka. Później było "Stay with me", ale to nadal było nic. Powiedzmy, że przełomowym utworem była piosenka do "Spectre" - "Writing on the Wall". Nie wiem sama, dlaczego spodobały mi się piosenki tego wokalisty, bo... No, właśnie ma specyficzny sposób śpiewania, ale spodobał mi się ten sposób. Brzmi to nawet ciekawie, wychodzi tak, bo ma, a nie, bo wyszło. Teksty też ma nawet okej.
Zespół... Zacznie się zaraz, że ten zespół nie pasuje do tamtych dwóch i to grzech dla kogoś kto słucha tego zespołu, słuchać takich ludzi. Cóż, nie będę się znowu rozpisywać na temat mojego gustu, bo i tak go nie zrozumiecie. Nie ogranicza mnie jeden gatunek. Nie słucham tylko country i reagge. W każdym razie zaczęłam słuchać Linkin Park, bo... Niektóre ich piosenki są dość sensowne (nie wiem jak inne, bo się tym nie interesowałam), a głos wokalisty powala. Nie wiem, co więcej pisać!
I pod koniec roku również wielki powrót Eminema do listy słuchanych piosenek. Nie przepadam za rapem, ale ten facet ma coś w tych piosenkach. Trafiłam na dwie, które stały się moimi ulubionymi. Jedna nawet... Hm, rap/hip hop (kurcze, nigdy nie nauczę się tego rozróżniać!) potrafi doprowadzić do łez. Możecie się śmiać, cóż, trudno. Te dwie piosenki o których wyżej mowa to "Mockingbird" i "When I'm Gone".
Na co czekam w 2016? Na trzy rzeczy.
1. IV Ogólnopolski Zlot Nocnych Łowców
2. Następna seria o Nocnych Łowcach, która ma wyjść w Polsce w marcu, czyli trylogia "The Dark
Artifices". Pierwsza część "Lady Midnight" lub jak to woli "Pani Noc" (mniejsza z tym, że wg. fanów powinna być Północ) ma wyjść właśnie na początku marca, czyli już niedługo. Z tego, co zrozumiałam seria tym razem będzie dotyczyć faerie. Znaczy to nie tak, że nie będzie chodzić o Nocnych Łowców, ale no... Ci, co nie czytali np. "Diabelskich Maszyn" tego nie zrozumieją. Ogólnie nie mogę się doczekać, aż dowiem się czegoś więcej na temat Marka Blackthorna oraz Tiberiusa Blackthorna. Mam tylko nadzieję, że autorka nie zapląta się w bohaterach i rozwinie wątek każdej postaci. Wiem, że o Marku na pewno będzie sporo. Podejrzewam, że Ty (skrót od Tiberiusa) też powinien coś wnieść, bo jest zagadkową postacią (cała rodzina Blackthornów wraz z Emmą Carstairs, główną bohaterką, wystąpili w "Mieście Niebiańskiego Ognia").
3. "Fantastycznie zwierzęta i jak je odnaleźć" - następny film twórców "Harry'ego Pottera". Nie wiem nic konkretnie o nim, ponieważ to nie jest adaptacja książki o tym samym tytule, a... Losy autora tej książki, czy jakoś tak. W każdym razie w głównego bohatera wciela się Eddie Redmayne, więc spodziewam się, że to nie powinien być byle jaki film. Na początku powątpiewałam w ten film, bo uważam po części, że stworzyli go HP przyniósł zysk i fanów, i teraz bardzo trudno znaleźć filmy, które go zastąpią. Zobaczymy...
Jakie mam plany na Sylwestra? Cóż... Zamierzam obejrzeć trzy filmy, ale zobaczymy jak wyjdzie. Na początku chciałam dokończyć starą trylogię GW, ale potem pomyślałam, że lepiej obejrzeć trzy oddzielne filmy:
"Papierowe miasta" - chcę się przekonać, czy rzeczywiście nie ma wielkiego sensu w tej historii
"Gra tajemnic" - od wakacji bodajże, przymierzam się do obejrzenia tego filmu
"Ex machina" - bo tam gra... Człowiek o skomplikowanym (dla mnie) imieniu... Domhnall Gleeson. A tak konkretnie aktor, który grał Billa Weasley'a w "Harrym Potterze". Grał również w siódmej części GW, ale dowiedziałam się o tym dopiero, jak z ciekawości zobaczyłam sobie obsadę GW, bo postać generała Hux'a miała jakiś niecodzienny akcent angielski. Oglądam ten film z ciekawości, bo podobno może być w któreś kategorii nominowany do Oscara.
Przechodząc do życzeń:
Życzę Wam wszystkiego dobrego, spełnienia marzeń, wytrwałości na następny rok, szczęścia, (poniekąd) optymizmu i aby w następnym roku przydarzyło Wam się jeszcze więcej lepszych rzeczy.
W nadchodzącym 2016 zamierzam uczestniczyć w dwóch wyzwaniach: przeczytam tyle, ile mam wzrostu i książkowym wyzwaniu, które sama stworzyłam na podstawie pytań z 2015. Zakładam nową zakładkę, gdzie będziecie mogli sprawdzać moje postępy. ;)
































