
Tytuł: Gwiazd naszych wina
Tytuł oryginału: The Fault In Our Stars
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 310
Nie przeczytałam książki dzięki jej adaptacji, ponieważ:
a) nie byłam w kinie na niej
b) zwiastun szczególnie mnie nie zachęcał do książki
Nie przeczytałam również jej dzięki recenzjom innych blogerów, bo jakoś też nie zachęcały mnie do niej. Fabuła wydawała mi się taka... No, pospolita.
A więc co mnie skierowało ku niej? ED SHEERAN i All of the stars!!! Piosenka jest zamieszczona w soundtracku do filmu. Tekst + głos Eda + muzyka = sięgnę po Gwiazd Naszych Wina. Co mi tam, prawda?
Wracając do samej lektury... W pewnym sensie miałam rację. Nowości w tej książce nie ma. Jest to co znane i... aż za bardzo znane. Jest chłopak i dziewczyna. Jest choroba (w tym przypadku rak). Każdemu znane jest równanie chłopak i dziewczyna, plus wielka miłość, równa się jakieś nieszczęście. Jak się można spodziewać na końcu książki jest to nieszczęście. Jeśli zaś o bohaterach mowa:
Hazel (główna żeńska bohaterka) - dość zwykła nastolatka z rakiem tarczycy o wybitnej mądrości (xD).
Augustus (główny męski bohater) - ma jakiś nowotwór, nie wiem jak on się nazywa naprawdę (w książce mówią "kostniakomięsak"), ze skłonnością do odkrywania metafor w różnych rzeczach, "palacz", idealny chłopak dla każdej dziewczyny, wszystko co chłopak idealny powinien mieć on ma.
Rodzice Hazel - rodzice, którzy wszystko robią dla dobra córki
Isaac - też nowotwór ma, polubiłam go najbardziej, absurdem u niego jest tylko to, że nagle po operacji, gdzie traci wzrok, dostaje np. gry video dla niewidomych i skrzynkę pocztową, która sama mu czyta listy. Nie wiem, czy takie coś istnieje, a nawet jeśli to jest bardzo drogie (że nie przeklnę jak drogie) i nie stać go by było na takie rzeczy.
Jest jeszcze wiele bohaterów. Może nie, aż tak szczególnie wiele, ale nie będę Wam wszystkich opisywała. W każdym razie chyba w każdej postaci znajdzie się coś... absurdalnego, wręcz nie możliwego. Augustus bez żadnych wad? Niech ktoś mi znajdzie takiego.
W każdym razie Gwiazd naszych wina opowiada o nastolatce o imieniu Hazel, która od paru lat zmaga się ze swoim nowotworem. Pewnego dnia spotyka wymarzonego chłopaka - Augustusa Waters (pozostanę wierna swoim przekonaniom, że jego nazwisko się nie odmienia w języku polskim. ;) ). Jak to w książkach bywa zakochują się. Lecą razem do pięknego europejskiego państwa, gdzie... widzą się ze swoim ulubionym autorem książki. I ten moment najbardziej mi się podobał w książce! Czasem idealizujemy ludzi, którzy nam się podobają (nie w sensie zauroczenia, czy miłości), lubimy to co robią. Tu bohaterowie zderzają się z rzeczywistością. Co tu dużej pisać o treści? Historia miłosna taka.
Czy żałuję sięgnięcia po ten utwór? Nie. Nie uważam, że jest "denny" i bezwartościowy, tylko, że nie przypadła mi ta tematyka do gustu. Zdaję mi się, że takie rzeczy nie są dla mnie. Może gdyby książka odbiegła od schematu, który znam byłoby lepiej, ale tak, mogę napisać, że nie jest źle.
Ocena: 9/10
Wieleeee cytatów:
"- Nadejdzie czas - zaczęłam - gdy wszyscy będziemy martwi. Nadejdzie czas, gdy nie pozostanie ani jeden człowiek, który by pamiętał, że ktokolwiek kiedykolwiek żył czy że nasz gatunek czegokolwiek dokonał. Nie pozostanie nikt, kto by pamiętał Arystotelesa lub Kleopatrę, a co dopiero ciebie. Wszystko, co zrobiliśmy, zbudowaliśmy, napisaliśmy, wymyśliliśmy albo odkryliśmy, pójdzie w zapomnienie, a to - wykonałam szeroki gest - zupełnie straci sens. Może ta chwila nadejdzie szybko, a może jest odległa o miliony lat, ale nawet jeśli przetrwamy śmierć naszego słońca, nie będziemy istnieć wiecznie. Był czas, gdy organizmy nie miały świadomości, i nadejdzie czas, gdy znów będą jej pozbawione."
"Nie uważam, że wszyscy muszą mieć oboje oczu, nie chorować i tak dalej, ale każdy powinien przeżyć prawdziwą miłość, a ona powinna trwać przynajmniej do końca jego życia."
"- To metafora - wyjaśniłam. - Trzyma w zębach czynnik niosący śmierć, ale nie daje mi mocy, by zabijał."
"- Zakochałem się w tobie i nie zamierzam sobie odmawiać prostej przyjemności wyznania prawdy. Kocham cię i wiem, że miłość jest tylko wołaniem w próżni, a zapomnienia nie da się uniknąć, że wszyscy jesteśmy skazani i nadejdzie dzień, kiedy cały nasz wysiłek obróci się w pył, wiem, że słońce pochłonie jedyną ziemię, jaką mamy, a ja cię kocham."
" Ta powieść powstała z linii wydrapanych na papierze, moja droga. Zamieszkujący ją bohaterowie nie mają żadnego innego życia poza tymi liniami. Co się z nimi dzieje? Wszyscy przestają istnieć w chwili, gdy powieść się kończy."
Sorki, że tyle miłosnych cytatów...


