Tytuł: "Baśniobór"
Tytuł oryginału: Fablehaven
Autor: Brandon Mull
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Wab
Na początku "Baśniobór" przypominał mi pod pewnymi kątami pierwszą część "Opowieści z Narnii". Rodzeństwo, stary dom, magiczna kraina, mityczne postacie. Przeszkadzało mi to w czytaniu; dodatkowo jeszcze w pewnym momencie książka przypomniała mi "Kroniki Spiderwick" (niestety oglądałam film, nie czytałam książek) - tylko za sprawą czegoś można oglądać dziwne stworzenia. Na moje szczęście dalsze przygody bohaterów już nie przypominały mi żadnego utworu.
Brat i siostra - Seth i Kendra wyjeżdżają do dziadka oraz babci na siedemnaście dni. Dotychczas jeszcze nigdy u nich nie byli. Słabo znają dziadków.
Dostają zakaz wchodzenia do lasu, który otacza całą posiadłość. Jak to często bywa w życiu i w książkach jeden z bohaterów łamie regułę co ciągnie za sobą całą lawinę nieszczęścia.
Rodzeństwo jest budowane na podstawie kontrastów. Każde z nich posiada cechy, które przypadają jedenastolatkowi i piętnastolatce. Chłopak roztrzepany, wszędzie go pełno. Dziewczyna zaś spokojna, rozważna. Chce się napisać typowe rodzeństwo. Na pewno większość osób utożsami się z kimś. Ja na przykład znalazłam w Kendrze momentami siebie. Czasem jej charakter przypominał mi mój. Zaś Seth przypominał moją młodszą siostrę.
Niestety, chociaż książka bardzo mi się podobała to jednak... jest główny minus jej. Przewidywalność.
Ocena: 9/10
Z tyłu okładki jest napisane, że niektóre sceny są na równi z "Władcą Pierścieni" - moim zdaniem to jednak jest nie prawda. Nie powinno się porównywać dwóch książek do siebie, jeśli obie są dobre. Każda świetna książka to indywidualizm.
Cytaty:
"NIKT KTO TU WCHODZI,
NIE WYJDZIE
NIEZMIENIONY
NIEUPRAWNIONYM WSTĘP
WZBRONIONY POD KARĄ
OBRÓCENIA W KAMIEŃ"
"(...) Czy takie właśnie jest życie? Da się spoglądać w przyszłość albo w przeszłość, ale teraźniejszość umyka zbyt szybko, by ją pojąć?"
"Oto przekleństwo bycia śmiertelnym. Pierwszą część życia spędzasz na nauce, nabieraniu sił i umiejętności. A potem, bez twojej winy, ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Cofasz się w rozwoju. Silne kończyny słabną, wyostrzone zmysły zawodzą. Uroda więdnie. Narządy przestają działać. Pamiętasz siebie w kwiecie wieku i nie wiesz, gdzie się podziała ta osoba. Osiągasz szczyt mądrości i życiowego doświadczenia, a jednocześnie zdradliwe ciało staje się więzieniem."
"Żadne więzienie nie jest wieczne."
Książka ma zostać zekranizowana.
Książka przeczytana na potrzeby Szkolnego etapu olimpiady z j. polskiego w województwie Wielkopolskim.
Hmmy, ja na olimpiadzie miałam książki... trudniejsze.
OdpowiedzUsuń"Baśniobór" jest, nie ukrywajmy, banalny, i mocno edukacyjny-to mnie do iego zraziło. Nie można porównywać tej książki z Tolkienem, bo Tolkien pisał na bardziej poważnie. Swoją drogą, "Baśniobór" jest ostatnio szalenie popularny-to chyba już trzecia recenzja tej ksiażki, którą czytam na blogach. Czyli to "coś" w sobie ma...
Książka ma zostać zekranizowana? No to mnie zaskoczyłaś... Jeżeli mam się wypowiedzieć, pierwsze 2 części mi się bardzo podobały. Ale potem było mi coraz ciężej czytać. Zatrzymałam się w połowie czwartej i jej nie skończyłam. Jakoś mnie do niej nie ciągnęło... Mi się osobiście bardzo spodobał drugi cytat :)
OdpowiedzUsuńMożna gdzieś sprawdzić jakie lektury należy przeczytać na olimpiady innych województw? Jestem bardzo ciekawa jaka jest w moim...
Pozdrawiam! :D