wtorek, 17 lutego 2015

Książkowy tag o tematyce zimowej


Nie ma zimy i nie będzie, a jeśli będzie to na Wielkanoc. ;p Był u kogoś śnieg na dłużej niż trzy dni? Ale tak, że można było np. lepić bałwana lub rzucać się śnieżkami, bo jak nie, to śnieg się nie liczy. xD Ale, ale, dlaczego przypominam o "pięknej polskiej" zimie? Dlatego, że zostałam nominowana do książkowego tagu pt. "Nadchodzi zima" przez Jess. A więc zaczynajmy...

1. ŚNIEG - kiedy spada na ziemię świat od razu robi się piękniejszy, ale gdy sypie zbyt długo, zaczyna być dla nas uciążliwy i denerwujący. Książka, o której zmieniłam/em zdanie podczas czytania to...
Hmmm, często zmieniam zdanie przy czytanej lekturze, jednak to będzie głupie, jeśli zacznę pisać o lekturze. Zastanówmy się... "Demony i anioły". Zmiana zdania jest w ten zły odwrotny sposób. Na początku wydawało mi się, że książka jest świetna, jednak po całkowitym jej przeczytaniu doszłam do wniosku, że rewelacji w niej nie ma. Znaczy się czegoś bardzo innego od "Kodu Leonarda da Vinci". W pewnym sensie te książki są bardzo podobne... Zapomniałabym, książki napisał Dan Brown.


2.  BAŁWAN - przyznajcie, że lepienie go całą rodziną jest bardzo zabawne. Książką, którą mogłabym przeczytać całą z rodziną jest...
Cóż, trudno będzie z tym podpunktem, gdyż te książki, które czytam są młodzieżówkami i myślę, że rodzicom nie przypadłyby one do gustu. Jeśli nawet znajdę książkę, która spodobałaby się rodzicom to nie pasowałaby dla mojej młodszej siostry... Heh, wybieram książkę, którą czytałam razem z siostrą i mamą - "Nie kończąca się historia" Michaela Ende. Książka jest podzielona w pewnym sensie na dwie części i na dwa światy. W pierwszej czytamy o podróży Atreju w poszukiwaniu chłopca, który uratowałby Dziecięcą Cesarzową przed zagładą, w następnej o pobycie w Fantazjanie Bastiana Baltazara Buksa. W pierwszej "części" przewija się świat współczesny i ten z Fantazjany, dlatego ciekawie zakupić sobie podobne wydanie do mojego, gdzie światy są zapisane różnymi kolorami czcionek. Nie, nie robię jakieś reklamy, jakby co. xD
O tym wydaniu mowa.


3.  ŚWIĘTY MIKOŁAJ - jak wszyscy dobrze wiemy przynosi niesamowite prezenty. Książka, którą chciałabym dostać to...
Chciałabym wiele książek przeczytać, ale dostać... Oczywiście! Czwartą część "Nocnej Szkoły" - "Zbuntowanych". Jakby tak skrócie opowiedzieć o tej części? Sama nie pamiętam jej opisu, który znajduje się na okładce. xD Ogólnie seria opowiada o Allie Sheridan, która chodzi do elitarnej szkoły z internatem - Akademii Cimmeria. W szkole mają miejsce dziwne zdarzenia, morderstwa za którymi stoi Nathaniel (mam nadzieję, że dobrze napisałam imię). Książka jest bardzo ciekawa, ponieważ choć nie ma w swojej fabule świata magicznego, to ma w sobie coś, co zaciekawia. Jest to... kryminał z wątkiem miłosnym w tle dla młodzieży.

 4. ŚNIEŻKA - uderzenie nią boli i nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Książka, która wywołała we mnie silne emocje to...
Silne emocje... Była taka książka... Myślę, że jest nadal, jednakże... Niestety zapomniałam jej tytułu. Czytałam ją z cztery lata temu to mogę napisać na pewno... Postaram się ją znaleźć w liście książek, które wypożyczałam w odkąd mam kartę biblioteczną. Znalazłam! "Chcę żyć" - Elżbieta Safarzyńska

5. JAZDA NA SANKACH - kochają ją wszystkie dzieci. Książka, którą uwielbiałam będąc dzieckiem to...
Nie ma jednego konkretnego tytułu. Jest cała seria... Nie wiem, czy ma jakiegoś konkretnego autora. W każdym razie jest to "Franklin". Zdaję mi się, że większość czytelników będzie kojarzyć żółwia Franklina i jego przyjaciół. ;)

 6. HERBATA - rozgrzewa nas, kiedy przychodzimy do domu przemarznięci po szaleństwach na śniegu. Książka, która ma dla mnie wartość sentymentalną to...
Może nie jest ona jakoś szczególnie stara, ale jest moją pierwszą grubą książką jaką otrzymałam, będąc dzieckiem, a ta książka to... "Harry Potter i Czara Ognia" J.K. Rowling. :)


Dobra... A teraz przyszła pora na nieszczęsne nominacje. Dlaczego nieszczęsne?  Bo prawie wszystkie blogi, które czytam i mi się naprawdę podobają (posty nie pojawiają się, aż tak bardzo raz na...) brały już udział w tym tagu. Hm, pomyślmy... Moire! Jeśli ktoś jeszcze chce wziąć udział to proszę! Warunek jest tylko taki, że poprosiłabym link do postu, który będzie zwierał ten tag. ;)

A jeśli już o książkach mowa... Mam do Was pewną prośbę. Pisałam, że założyłam bloga z recenzjami książek (dlatego tu ich już nie ma) i chcę Was na niego zaprosić. Chciałabym za parę miesięcy brać udział w tzw. "stosikach", gdzie wydawnictwo przesyła książki do recenzji. Pisałam już z jednym na ten temat... Oprócz świetnych recenzji potrzebować też pewnie będę obserwatorów lub komentarzy, dlatego też jeśli znajdziecie chwilkę to wejdźcie. Może Wam się spodoba? Wiem, nie ma za wiele jeszcze recenzji, ale gdzieś w kwietniu powinno być ich więcej, bo teraz wszystko pędzi w kierunku egzaminów. :-/ http://my-opinion-of-books.blogspot.com/

5 komentarzy:

  1. Muszę się zgłosić- u mnie był śnieg! :D I to dość długo. Tylko że mi się do niczego innego nie przydał, jak do przekopywania się przez niego w drodze do szkoły. Dawno przestała mnie interesować pogoda za oknem...
    Heh, Franklina znam z dzieciństwa, ale bez sentymentów. Podobnie z Rowling. A pozostałych chyba nie znam...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie śniegu również brak. Mało tego, temperatura na plusie, stosunkowo ciepło, w powietrzu czuć wiosnę... ech! Znając życie, spadnie nagle wtedy, gdy powinno być zielono.
    Nie skończyłam w końcu ,,Nie kończącej się historii" (ha, ha, jak to brzmi:D). Chociaż czytało się miło, to taka powieść pełna magii. Jednak jakoś mnie nie wciągnęła, może zwyczajnie byłam za mała na takie klimaty- wtedy też fantasy nie interesowało mnie tak bardzo jak teraz.
    ,,Franklin" to absolutnie jedna z bajek mojego dzieciństwa! Miałam chyba wszystkie książeczki i namiętnie oglądałam serial:D Ten żółwik był naprawdę sympatyczny, oglądało się z przyjemnością.
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie był taki prawdziwy śnieg przez tydzień, ze się nawet dało porzucać śnieżkami. A przez następny tydzień topniał, a i tak na dworze zalegają jakieś resztówki.
    "Niekończącej historii" nie czytałam. No może jakiś mały fragment na polskim. Kurcze, muszę to kiedyś przeczytać -.-
    Bardzo lubiłam "Franklina" - chyba mam nawet jeszcze jakąś książkę o nim.
    I "Zbuntowani"! *pisk* Och, jak bardzo bym chciała wziąć to cudo w moje łapki *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. najlepszy Franklin!!! A tak serio, to chyba najbardziej podobały mi się Anioły i demony.
    Pozdrawiam:)
    blog-joanki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne książki! :D Wybacz, ale wiesz, że w pisaniu komentarzy nie jestem zbyt ambitna i zazwyczaj są one chaotyczne. W każdym razie podobał mi się ten post. :)
    Uwierz, rozumiem Cię. :)
    Na bloga oczywiście będę wchodzić, jeśli akurat będę miała czas (bądź będę chora). ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!