sobota, 15 października 2016

Dzieci na przełomie kilku lat

Podkreślam już na początku, że chodzi mi w tym poście o krótki odcinek czasu, ponieważ nie muszę cofać się w daleką przeszłość, żeby zauważyć tę zmianę, która nastąpiła, przecież, tak nagle. A nie?


Nie oszukujmy się. Jest różnica pomiędzy pokoleniem, które aktualnie jest w szkole średniej (druga-trzecia klasa) i ją skończyło, a tymi młodszymi. Chociażby ten rok różnicy - pierwsza i druga klasa. Niby tylko rok? To dlaczego czasem trudniej dogadać się z osobą młodszą o rok, niż z osobą starszą o 3 lata (gdzie jest większa różnica patrząc od osoby starszej)? Rozumiem, że są różni ludzie, ale faktem jest, że z pokolenia na pokolenie tworzy się przepaść.

License


Porównajmy dzieci (takie 8-10 lat). Kto myślał w tym wieku o malowaniu się, kontach w Internecie, miłości i innych tego typu sprawach? Okej, były poniekąd inne czasy, ale to tylko wymówka do zatuszowania tego... "postępu". No kurcze, dziewięciolatka zna więcej tajników makijażu niż nie jedna nastolatka? Niech się malują, a co. Przecież wyglądają wtedy, tak dorośle, a ty osiemnastolatko, która się nie malujesz, wyglądasz jak straszydło i dzieciątko z przedszkola. Ubiór. Niedługo dział dziecięcy przestanie istnieć, a przynajmniej bajkowe stroje/nadruki na bluzkach. Przecież to wstyd i wiocha. Bajki? Wstyd. A jeśli już to jakieś durnowate, które są dla starszych. Które i tak nie zrozumiesz o co, tak naprawdę twórcom chodziło, człowieku. Starter pack przeciętnego dziecka: super ciuchy, rokko/frugo/cola (czy co to tam modne teraz jest), przekleństwa, wywyższanie się. Nie piszę o wszystkich. Są jeszcze te normalne dzieci. Jednak myślę, że z roku na rok to dzieciństwo gdzieś zanika. Niektórzy nie mają szansy na normalne dzieciństwo, a inni po prostu je marnują na dopasowanie się do wszystkich. Bo cię wyśmieją, więc nie mówisz nikomu, że tak naprawdę lubisz oglądać kucyki Pony, bo to takie... żenujące.  Oh, człowieku! Po co marnować sobie na siłę najlepszy czas (teoretycznie) w życiu? Później będziesz żałować. Lubisz bawić się lalkami w wieku trzynastu lat? To się baw i nikogo to nie powinno obchodzić.
Co mnie ostatnio "rozśmieszyło"? Jedno dziecko stwierdziło, że słuchanie na głos muzyki (kilku piosenek Owl City) jest dziecinne. Okej, akurat większość piosenek, które słucham Owl City to piosenki do bajek, ale jakoś to nie ma znaczenia dla mnie. Zabawne w tym wszystkim jest to, że ta osoba sama ogląda "Soy Lunę" (czy coś takiego). Pytam się, gdzie w tym wszystkim jest sens? Disney'owski serialik jest taki mądry... Problemy typu, którego mam wybrać, przecież są na poziomie nastoletnich problemów. Tylko, że... Dziewczynko, w prawdziwym życiu to prawdopodobnie do co najmniej lat 20 nie będziesz miała żadnego chłopaka. Rozumiem oglądanie takich seriali dla samej ciekawości, ale... Te seriale też mącą w głowie dzieci. Pokazują, jakby naciąganą rzeczywistość. I ten dubbing... Przez tego typu rzeczy przestałam tolerować dubbing w filmach.
Nawiązując jeszcze do tych kont na portalach społecznościowych. Dobra, ja też chciałam mieć w szóstej klasie konto na jednym z portali, ale mój argument był dość marny (spodobała mi się jedna gra i chciałam w nią grać). Ale zakładanie Facebooka przez ludzi, którzy mają poniżej trzynastu lat jest według mnie żenujące. Żeby oni grali tylko tam w gry to byłoby cudowne, ale założenie konta łączy się również ze zdjęciami, postami i... udostępnieniami. Na pewno macie Facebooka, albo przynajmniej jesteście w temacie mniej więcej. Na tej stronie są często "konkursy" typu udostępnij to, żeby wygrać jakąś rzecz (w tym przypadku głupotę, maskotkę) itd. Większość chyba rozumie, że to często jest niezgodne z prawdą. Tak podejrzewam. A takie osoby to "jara". A zdjęcia... Dziecko drogie, ciesz się, że niektórych zdjęć nie widzą niektóre osoby. Te zdjęcia dzielą się na dwie kategorie:
a) jakby te osoby miały o wiele więcej lat, no... można się domyśleć chyba o co chodzi
b) robię zdjęcia wszystkiemu i mam gdzieś co na nich jest i jakiej jakości
Po prostu kongratlujeszyn.
Określenie "Dziecko" zmieniło znaczenie z biegiem lat. Kiedyś starszy od ciebie kolega(nastolatek) powiedział, tak na ciebie, bo jego już nie bawiło to, co ciebie. Irytowałeś go. A teraz? Powie tak dziecko do dziecka. Takie popatrz na mnie, jestem taki dorosły. Chyba na każdym etapie historii ludzkości młodsi chcieli dorosnąć, podziwiali dorosłych. Ja nie jestem wyjątkiem. Problem w tym, że... kiedy w końcu stajesz się starszy i dociera do ciebie "dorosłe życie" to tęsknisz za dzieciństwem. Parę lat temu dzieci tylko marzyły, w zabawie podkradały krawaty, buty, kosmetyki itp. Teraz marzenia weszły w życie i robią wszystko, żeby oderwać się o nalepki "dziecko". Tylko jeśli nie teraz to kiedy? Kiedy znowu powrócisz to tych dziesięciu/ośmiu/dwunastu lat? Nigdy.
License
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!