sobota, 30 marca 2013

"A jednak... strzelę!"

Tytuł: "A jednak... strzelę!"
Autor: Elisabeth Zöller
Ilość stron: 103
Ta historia mogła i może zdarzyć się wszędzie i w każdej szkole.
Niko jest zwykły, przeciętny, a jednak coś w nim jest, że Raphael, Matthias i Kevin go atakują. Co robią? Wszystko co się da - biją, grożą, namawiają do kradzieży. Robią mu wszystko co najgorsze. Chłopak nie daje sobie z tym rady, koledzy tak go straszą, że Niko boi się komukolwiek mówić o tym co się dzieje w szkole. Na początku czternastolatek skrzętnie to wszystko ukrywa, a potem... uzależnia się od komputera, wagaruje i... chce popełnić samobójstwo. Z samobójstwa pojawia się inny pomysł, a mianowicie zemsta. Chłopak chce zabić swoich wrogów. Co z tego wynika? Książka trzyma w napięciu do samego końca. To co jest z góry ustalone zmienia się. Styl pisania nie jest jakiś bardzo zjawiskowy - normalny, przeciętny. Ale problem poruszany w książce jest ponadczasowy. Wątpie, aby kiedyś szkoła była spokojnym, cichym, gdzie nic się nie dzieje miejscem. Opowieść powinna nie tylko przeczytać młodzież, ale i dorośli. Czasem zdaje im się, że nic się nie dzieje, że wszystko jest w porządku, a nie jest. Większość dorosłych nie rozumie różnych zachowań dzieci, dlaczego tak się zachowują, a nie inaczej. Książka pokazuje, też jak ważna jest rola rodziny w życiu każdego człowieka. 
Ocena: 8/10
Gorąco wam ją polecam!
Coś podobnego do tego (czyli też o problemach nastolatków, skrzętnie ukrywających swój wielki problem) przeczytałam też: "Chcę żyć", "Chłód od raju",  "Désirée czyli Czas próby". Jeśli ktoś zna coś podobnego to proszę o podanie tytułu w komentarzu.

" Kochana Mamo,
właściwie to chciałem cichutko zniknąć. Chciałem po prostu być niczym, tak aby nikt nie mógł mnie zobaczyć.
Jednak to nie byłoby w porządku wobec Ciebie. Tak dużo chciałbym Ci powiedzieć na pożegnanie. Nie wiem tylko, czy dam radę. Ile można wyrazić słowami? Wiem, że zawsze starałaś się dawać mi to, co najlepsze. Wiem o tym, Mamo.
Dlatego to byłoby nie fair!
Ale oni wszyscy też nie byli fair wobec mnie. Wszyscy, bez wyjątku. I to jak bardzo!
Tata też był nieobecny. Po prostu go nie było. I wtedy było jeszcze gorzej, bo bez niego często się bałem.
Pokaż mu ten list, pokaż go wszystkim, wszystkim! (Jeżeli to zrobię). Aby zobaczyli, że to nie Twoja wina. Że Ty robiłaś wszystko, co w Twojej mocy.
To wina innych! Przede wszystkim tych, którzy teraz pokazują palcem na Ciebie i na mnie,
Obydwoje jesteśmy za mali dla tych ważniaków. Dla całego świata też. 
Zaczęliśmy się bać, w każdym razie ja.
Strach jest obecny zawsze. Dławi mnie już od świtu. A kto się boi, tego się wyśmiewa. Każdy dzień przynosi mi ból i strach. Ogromny strach. Jaki sens ma życie, które zawsze tylko boli?
Ponieważ wiem, że tak będzie zawsze, zrobię to. Nie mogę tak dłużej żyć.
Żegnam się z Tobą, Mamo, mówię to bardzo cichutko. Tak cicho, jak płakałem, gdy mnie katowali... Tacy jak ja będą coraz bardziej cisi w tym hałaśliwym, bezwzględnym świecie. Tylko dzisiaj, na koniec, w szkole zrobi się o mnie głośno.
Mamo bądź blisko Toma i Louisy. Oni dadzą Ci radość. Chcę, abyś miała przyjaciół, abyś była szczęśliwa.
Nie mogę nic dodać. Ściskam Cię, Mamo! Zawsze będziesz moją Mamą. Nawet gdy mnie już tu nie będzie.
Twój Niko"


2 komentarze:

  1. Myślę, że musi to być bardzo wartościowa książka, bo pokazuje skutki problemów na jakie jest narażony zupełnie każdy - bez wyjątku. Recenzja bardzo zachęcająco napisana, podoba mi się to że dodajesz cytaty i przedstawiasz zarys akcji w lekki sposób. Nie wiem czy przeczytam, ale na pewno gratuluję wyboru literatury ;)
    Wesołego Alleluja!
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaję się ciekawa, już zamówiłam w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!