Ech, lenistwo jedna z najgorszych wad ;) Odwlekanie różnych rzeczy na późno, albo i w ogóle nie robienie ich. Niestety ja też czasem jestem leniwa :p
Najgorzej jest gdy ktoś w ogóle nie chce z tym walczyć, są mu obojętne skutki lenistwa. Ubolewa nad tym szkoła i różne inne ważne rzeczy, ale szkoła chyba przede wszystkim.
Co może pomóc w zwalczeniu lenistwa?
Na początku będzie cóż... trudno. Najlepiej jeśli rodzice lub przyjaciele w tym pomogą. Nie chcę ci się uczyć? Z przyjaciółmi zawsze raźniej i łatwej! Oczywiście jeśli to są prawdziwi przyjaciele i naprawdę będziecie się uczyć, a nie spędzicie czas na zabawie i grach komputerowych. Są jeszcze rodzice, ale... rzadko co który nastolatek chce korzystać z ich pomocy. Większość rodziców chce, żeby dziecko ich się nauczyło na blachę i pięknie recytowało im formułki odpowiedzi na zadane im pytania, a tak się nie da. Przecież nie chodzi o to, żeby znać słowo w słowo wyjaśnienie z podręcznika, a ująć to we własne słowa! Mówić też zawsze jest trudniej niż pisać. Ja szczerze wolę pisać kartkówki i sprawdziany niż być odpytywanym. Przed rodzicami też jest trudniej. Wiem co piszę, bo większość osób chyba z mojej klasy tak ma. Albo u niektórych jest tak, że w ten sam dzień co się uczą nie za bardzo im idzie mówienie czy pisanie tego co się nauczyło, a na drugi dzień lepiej to pamiętają, bo wiadomości się ułożyły w głowie. Ale oczywiście cały czas nie można polegać na innych i trzeba też samemu się zmobilizować. Najlepiej uczyć się od razu po szkole, po odrobieniu lekcji, wyłączyć komputer oraz telewizor. Jeśli ktoś nie umie sam się pilnować może nastawić sobie zegarek np. że godzinę będzie się uczył tego i tego. Ale uwaga! W tym czasie nie ma robienia jakiś dłuższych przerw, żeby tylko stracić czas.
Robienie lekcji. Tutaj można zastosować trochę drastyczną metodę, czyli druga osoba pyta o któreś tam godzinie czy odrobiłeś już lekcję jeśli nie to za pół godziny znowu itd. Człowiek w końcu się zdenerwuje i zrobi lekcję, żeby nie słyszeć tego gadania. Ale jest jeszcze jeden minus tego - można tą osobę okłamać. Co wtedy? Dostanie sam karę: jeśli rodzice są surowi to nie dopuszczą do następnej takiej sytuacji i będą sprawdzać zeszyty.
Za niezrobienie zadań domowych są w szkole kropki oraz jedynki. Czyli uczeń sam widzi co mu grozi. Jeśli się ma dużo pał bye, bye można zostać w klasie.
Ja akurat mam strasznego lenia i wszystko zawsze robię na ostatnią chwilę. Wiele razy próbowałam coś z tym zrobić, ale moje próby i tak spełzły na niczym. ;(
OdpowiedzUsuńTo zupełnie tak jak ja
UsuńI ja :D
UsuńJestem strasznie leniwa ^.^
OdpowiedzUsuń