wtorek, 26 sierpnia 2014

"Noe: Wybrany przez Boga"



Tytuł filmu: Noe: Wybrany przez Boga
Tytuł oryginalny: Noah
Reżyseria: Darren Aronofsky
Scenariusz: „Darren Aronofsky i Ari Handel na podstawie komiksu pt.: "Noe. Za niegodziwość ludzi"
Produkcja: USA
Premiera światowa: 26 marca 2014 r.
Premiera polska: 28 marca 2014 r.
Wybrani aktorzy:
Russell Crowe – Noe
Jennifer Connely – Naameh
Anthony Hopkins – Matuzalem
Logan Lerman – Cham
Douglas Booth – Sem
Emma Watson – Ila
Ray Winstone – Tubal-Kain (to jest jedna rola)

Wszyscy znają chyba historię Noego i potopu. Nie ważne, czy z Biblii, czy z opowieści dla dzieci (chodzi mi o takie wersję Biblii dla dzieci, gdzie wszystko tam jest opisane w łatwy sposób i wszystkiego tam nie ma) lub bajek, czy z filmów. Większość ludzi ją zna. Przepraszam, teraz tak czytam i Noe występuje również w Koranie i Torze. Tak więc większość ludzi na Ziemi „zna” go.

Nie znam za dobrze tej historii z Biblii. Wiem tylko to co najważniejsze, to co przeczytałam jak byłam młodsza. Niestety (hm, przepraszam, że to napiszę), ale na religii w podstawówce, czy w gimnazjum nie ma za dużo o Starym Testamencie i to mi się wydaję dziwne, skoro wiara katolicka jest oparta na dwóch częściach Pisma Świętego. Nie wiem jak u Was, ale u mnie w mieście i na rocznice pierwszej komunii świętej, i na bierzmowanie dostaje się tylko Nowy Testament. Przez to też zdziwiło mnie, gdy na początku oprócz wymienionych synów Adama i Ewy: Abla i Kaina, powiedzieli o Setcie (nie wiem jak odmienić to imię). Słychać o historii dwóch braci, ale jestem ciekawa, czy tyle samo ludzi słyszało o tym trzecim.
Okej, dlaczego piszę o tym? Ponieważ Noe jest/był którymś pokoleniem Seta.

Wracając już tak naprawdę do filmu. ;) Moim zdaniem jest ciekawy. Co prawda są momenty, które mi się nie podobały np. jest taki moment, gdzie pojawia się film, czarnieje i tak kilka razy. To nie wina odtwarzacza. ;) Czasami również było troszeczkę za ciemno, ale to drobnostka.
Ogólnie może film nie pokazuje całej, prawdziwej historii Noego. Chyba. Ale jest wart obejrzenia. W kinie efekty 3D musiały być niezłe! J
Jedna z moich ulubionych scen to ta, gdzie Noe (Russell Crowe) opowiada o stworzeniu świata, pierwszym grzechu i Kainie oraz Ablu. Historia stworzenia Ziemi jest pokazana… Ziemia kształtuje się z pyłów w kosmosie. Bardzo ciekawie jest to wszystko pokazane, a moment, kiedy Kain ma zabić Abla, jest tak jakby ukazany w ciągu wielu lat. Okej, pomieszałam. Jest Kain i Abel. I później szybko zmieniają się postacie między innymi żołnierze. A broń Kaina zamienia się w szpady, miecze, pistolety. 

2 komentarze:

  1. Na religii w podstawówce miałam przez całą jedną klasę omawiany dość dokładnie Stary Testament, więc oczywiście historię Noego pamiętam. O trzecim z synów też słyszałam, lecz była chyba o nim jedynie wzmianka i nic więcej :)
    Film mam zamiar obejrzeć od dłuższego czasu. Muszę przyznać, że gdyby nie grała tam ani Emma, ani Logan to chyba jednak nie miałabym go na swojej liście xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam zamiar obejrzeć ten film. :D Russell <3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!