poniedziałek, 8 czerwca 2015

Liebster Blog Award

LBA krąży w blogowym świecie jak koło, które nie może się rozerwać. ;p Było, jest i będzie, i koniec, i kropka. Ogólnie rzecz biorąc to nie zostałam nominowana (buhahahahaha). Pola z bloga Taki zwyczajny blog (<--- link w nazwie) napisała po prostu, że kto chce ten może odpowiedzieć na pytania. Hm, mi się akurat zachciało, ponieważ chcę już koniec szkoły. xd Logicznego sensu może to nie ma, no ale du hast Pech (cicho, jeśli tam jest błąd :p).

1. Gdy czytasz te słowa, przychodzi jakiś człowiek i mówi Ci, że możesz pojechać w podróż dookoła świata. Wszystko jest z góry opłacone, nie musisz wydawać żadnych pieniędzy. Masz możliwość zabrania ze sobą bliskich. Warunek jest jeden: musisz zdecydować się i ruszyć teraz, zaraz, dosłownie w tej chwili. No, może dostaniesz krótki czas na spakowanie się. Podróż trwa okrągłe dwa lata. Przyjmujesz propozycję, czy zostajesz w domu? Dlaczego?
O kurcze... Akurat teraz? To takie trudne... Z jednej strony z chęcią wyruszyłabym zwiedzić świat, kto by nie chciał? Ale z drugiej strony... szara rzeczywistość - szkoła, oceny, ostatnie świadectwo w gimnazjum... Wszystko to zostawić? A... dobra, inaczej się wyrażę. Rzuciłabym szkołę, zostałabym podróżnikiem. :D Druga okazja pewnie by się nie powtórzyła, a świat jest taki interesujący, tyle się można o nim dowiedzieć. Te nowe kultury, tradycje... 
2. Wolał(a)byś pójść na kurs robienia sushi, haftowania, czy jazdy na wielbłądach? Dlaczego?
Nie wiem jak się jeździ na wielbłądzie, ale domyślam się, że jazda nie wygląda całkiem, tak jak jazda konno. Wielbłąd w końcu ma tego garba... Haftować niestety nie umiem o czym się przekonałam na technice i tylko męczyłabym się z igłą i nitką... Sushi... Hahahahaha, to tym bardziej odpada - nie przepadam za gotowaniem. Jednakże jeżeli już wybrać to poszłabym na kurs haftowania. Lepiej już się pomęczyć z tym, ale później zobaczyć tego jakiś efekt. Jeśli dobrze bym coś wyhaftowała to bym to miała na lata, a takie sushi, co? Zjesz i tyle. ;)
3. ,,Jak to miło Chmurką być/ Niebem płynąć jak po wodzie..."* Wyobraź sobie, że jesteś taką chmurką i płyniesz sobie po niebie. Jak wygląda Twoje życie? Co robisz? Czy wykorzystujesz swoje możliwości jako chmurka?
Od razu wpadła mi do głowy myśl, że bym się nudziła. Tak, nuda. Jak wyglądałoby moje życie? Płynęłabym po niebie, oglądałabym sobie świat, zwiedzałabym go (tak jakby). W pewnym sensie byłabym nieśmiertelna, bo nawet jeśli chmura się rozpłynie w powietrzu to przecież ona nadal w nim jest, tak samo, gdy spadnie na ziemię w postaci deszczu... Z tych rozmyślań wynika, że ciało człowieka w takim razie też, bo skoro ciało się rozkłada, to jakaś tam jego cześć jest w ziemi. Znikoma, no ale jest. 
4. Jesteś ubogi/a, nie masz właściwie żadnych planów na przyszłość, żadnych większych możliwości. Wygląda na to, że będziesz wiódł/wiodła spokojne, ale wyjątkowo nudne życie. Nagle sam Śmierć proponuje Ci, abyś został jego pomocnikiem w zbieraniu dusz.** Posiłki i noclegi w pakiecie. Czy zgadzasz się? Dlaczego tak/nie?
Dziwnie brzmi "sam" Śmierć. Wolę żeńską wersję, ale nie będę dyskutować na ten temat. W "Złodziejce książek" też przecież jest wersja męska. ;) A tak na poważnie to większość ludzi prowadzi nudne życie, bez żadnych możliwość, więc czy to aż takie straszne? Trzeba by być większym desperatem, żeby współpracować ze Śmiercią. Założę się, że sam Śmierć nie cieszyłby się swoim zajęciem.
5. Czy masz jakiś przedmiot, który przynosi Ci szczęście, taki amulet? Co to za przedmiot?
Nie wierzę w takie rzeczy. Umiesz coś, albo nie. To nie kwestia szczęścia. Chociaż... Hm, w jakimś stopniu trzeba mieć szczęście przy sprawdzianach, kartkówkach, odpowiedziach lub egzaminach. Mam na myśli to, że uczyłeś się, umiesz, no, ale... Akurat tej jednej rzeczy nie umiesz lub paru rzeczy. Wtedy masz nadzieję, że tego nie będzie. ;) Ale, nie, nie mam żadnych "amuletów".
6. Jaką książkę lubiłeś najbardziej w dzieciństwie? Dlaczego akurat ją?
Jeśli chodzi o taką "prawdziwą" książkę to w dzieciństwie lubiłam serię "Franklin". Sama nie wiem dlaczego. Może dlatego, że każda książeczka czegoś uczyła? Na pozór seria o gadających zwierzakach, ale fabułę mogło się normalnie przełożyć na prawdziwe życie. Oprócz tej serii uwielbiałam również komiksy Witch. Pamięta ktoś piątkę przyjaciółek? Will, Irma, Taranee, Cornelia, Hay Lin. Hahahahaha! W komiksach lubiłam po prostu ich przygody i ogólnie cała fabułę, lubiłam Elyon, Cedrica i Fobosa (nie, mój nick nie pochodzi od niego)... xD Gdy byłam trochę starsza była oczywiście seria, która nauczyła mnie wartości, czyli "Harry Potter". :D
7. Czy gdybyś miał/miała taką możliwość, zmienił(a)byś cokolwiek w swoim życiu, (np.:naprawił(a)byś jakieś błędy z przeszłości)? Dlaczego tak/nie?
Podobne pytanie było, kiedyś na asku. Może i chciałabym coś niecoś zmienić, jednak w każdym razie, gdybym miała taką możliwość nie zrobiłabym tego. Gdybym zmieniła troszkę przeszłość, miało by to swoje odbicie w teraźniejszości i przyszłości. Nie wiedziałabym, jakie byłyby tego skutki, dlatego lepiej zostawić to co było.
8. Spotykasz się ze swoim ulubionym artystą (może to być muzyk, malarz, pisarz, aktor, reżyser...). Spotkanie jest bardzo krótkie i możesz zadać mu tylko jedno pytanie.O co pytasz?
Hahahahaha! Pytanie, czy bym coś wydusiła z siebie? Pewnie strach by mnie sparaliżował, myślałabym, że i tak artysta ma mnie gdzieś, ale co bym go zapytała... Jeśli byłaby to pisarka (eh, nie mam ulubionych pisarzy ;p) to spytałabym się jej, co ma do powiedzenia młodym osobą, które chcą zostać pisarzami, chcą wydać książkę (nie bądźmy aż takimi optymistami pisząc "książki"). Albo... Nie wiem, jak to napisać. Albo nie, co innego. Spytałabym się, czy jeśli będzie miała kiedyś czas, czy będę mogła wysłać jej jakieś swoje opowiadanie, żeby mogła przeczytać, i żeby mogła mi napisać, co o tym sądzi. Jeżeli chodzi o aktora to nie mam absolutnie pomysłu. Chodziłoby mi może po głowie spytać o... to takie egoistyczne... o swoją grę aktorską (zagrałabym coś), ale Boże to takie głupie. Chciałam kiedyś iść do szkoły teatralnej, ale to beznadzieja, bo nie mam szans. W ogóle te pytanie to jakaś iluzja, bo tak naprawdę to bym się wstydziła cokolwiek powiedzieć!
9. Otwierasz własny biznes. Co to będzie? Dlaczego właśnie to?
Dlaczego to pytanie przypomina mi temat z WOS-u? xD Nigdy się nie zastanawiałam nad własnym biznesem, bo zwyczajnie o nim nie marzę. No dobra, nie wiem, czy to nazwać biznesem można (ale nic innego nic nie wymyśle), ale otworzyłabym swoje własne studio fotograficzne. Fotografowałabym oczywiście oraz wywoływałabym zdjęcia ludziom.
10. Masz możliwość stania się super-bohaterem. Jakie imię i moce sobie wybierasz?
Jeśli chodzi o moce to po bajce Witch już wszystko jasne. ;) Cztery żywioły. A imię? Nie lubię tych kiczowatych imion typu Superman, Batman itp. Byłabym Bezimienna. xD
11. Jakiej piosenki ostatnio słuchałeś?
Nie będę powtarzać piosenki z poprzedniego postu, dlatego cofnę się o parę minut w czasie.
 Loïc Nottet - Rhythm Inside 

Dobra, a teraz moje pytania! Które można by nazwać pytaniami książkowymi, ponieważ będę się inspirować książkami. 
Szach mat, Orube!



Książkowe pytania
1. Dostajesz Jedyny Pierścień, co z nim zrobisz? Zanosisz go do Mordoru, aby go zniszczyć; wykorzystujesz go do własnych celów, czy może oddajesz go komuś innemu? 
2. Jest ostatnia klasa jakieś szkoły (gimnazjum, liceum itd.). Do Twojej klasy przychodzi nowa rudowłosa dziewczyna. Dziewczyna jest jakby oderwana od rzeczywistości, nie pasuje do XXI wieku. Jak się zachowujesz w stosunku do niej?
3. Z którym zdaniem się zgadzasz? "Inny nie znaczy gorszy." czy "Inny nie znaczy lepszy." 
4. Twoja przyjaciółka/przyjaciel mówi Ci, że widzi ludzi ubranych na czarno z tajemniczymi tatuażami. Pokazuje Ci ich, ale Ty nic nie widzisz. Uważasz ją za wariatkę? 
5. Do jakiego domu w Hogwarcie chciałbyś/chciałabyś należeć? Dlaczego? Masz do wyboru tylko Slytherin i Hufflepuff. 
6. Masz dwoje drzwi. Po jednej stronie jest Niebo, a po drugiej stronie Piekło. Wiedząc, że za pierwszymi drzwiami jest nuda, a za drugimi zabawa, co wybierzesz? Zmienić swoją decyzję będziesz mógł/mogła dopiero za 1000 lat. 
7. W trakcie roku szkolnego okazuje się, że Twoja rodzina jest tak naprawdę królewską dynastią na którą czai się inna dynastia, której członek rodziny chodzi z Tobą do klasy. Jaka jest Twoja reakcja? 
8. Zamykają Cię w lochu. Na stole leży kilka fiolek z płynem. Każda ma nalepkę z rysunkiem. Rysunki przedstawiają postaci z "Kubusia Puchatka", w którego bohatera się przemienisz?
9. Twój głos sprawia, że to co czytasz staje się realne. Jakiej książki nie przeczytałbyś wtedy nigdy na głos? 
10. Zmienia się bieg polskiej historii. To Ty jesteś królem/królową, który/która musi poprowadzić polsko-litewskie wojska na wojnę z Krzyżakami. Jak potoczy się bitwa pod Grunwaldem? 
11. Budzisz się w szpitalu. Nic nie pamiętasz. Koło Ciebie stoją tylko dwie osoby. Obie mówią swoją wersję wydarzeń. Komu zaufasz? Przemiłej staruszce, czy przystojnemu chłopakowi/uroczej dziewczynie? 

Na pytania może odpowiedzieć każdy, kto chce! :)

3 komentarze:

  1. Witch! :O pamiętam jak w podstawówce by na nie szał :) Sama tej gazety nie czytałam (byłam zbyt zajęta "Winx Club" i "Dzwoneczkiem" :P), ale moja pierwsza przyjaciółka mi kilka numerów "Witcha" pożyczyła :)
    "Rhythm Inside" to świetna piosenka! Ostatnio często jej słucham...
    Chyba odpowiem na te pytanie w komentarzu, bo ostatnio robiłam inną nominację i tak nie wypada (bo jeszcze wyjdę na lenia O.o)...
    1. Dostajesz Jedyny Pierścień, co z nim zrobisz? Zanosisz go do Mordoru, aby go zniszczyć; wykorzystujesz go do własnych celów, czy może oddajesz go komuś innemu?
    Oddaję. Nie ryzykuję nawet pójścia do Mordoru... Taki ze mnie tchórz xd
    2. Jest ostatnia klasa jakieś szkoły (gimnazjum, liceum itd.). Do Twojej klasy przychodzi nowa rudowłosa dziewczyna. Dziewczyna jest jakby oderwana od rzeczywistości, nie pasuje do XXI wieku. Jak się zachowujesz w stosunku do niej?
    Zależy w jaki m sensie jest oderwana. Jeśli koliduje to z moim światopoglądem, to zachowuję się neutralnie :) A jeśli jej oderwanie od rzeczywistości w jakiś sposób podoba mi się, to próbuję nawiązać jakąś rozmowę.
    3. Z którym zdaniem się zgadzasz? "Inny nie znaczy gorszy." czy "Inny nie znaczy lepszy."
    Z pierwszym. Osoba taka trochę inna nie musi być od razu zła. Może się wydać fajną osóbką, jeśli ją się lepiej pozna. Zaznaczam - "może", bo nie zawsze musi tak być. Trzeba po prostu poznać lepiej człowieka, zanim siew wyda osąd. Albo lepiej czasami nawet nie wydawać osądu. To takie trudne. Te funkcjonowanie w społeczeństwie. Bo niezależnie po której stronie się opowiesz i tak ktoś cię wtedy skreśli.
    4. Twoja przyjaciółka/przyjaciel mówi Ci, że widzi ludzi ubranych na czarno z tajemniczymi tatuażami. Pokazuje Ci ich, ale Ty nic nie widzisz. Uważasz ją za wariatkę?
    Nie wiem... Najpierw, lekko żartobliwie, spytałabym się: "Zuza, co ty brałaś?", a jeśli nadal by tak twierdziła... no nie wiem, czy bym ją za wariatkę uważała. Raczej tak, ale starałabym się jakoś wytłumaczyć sobie to zjawisko. Albo dowiedzieć sie czegoś więcej od przyjaciółki.
    5. Do jakiego domu w Hogwarcie chciałbyś/chciałabyś należeć? Dlaczego? Masz do wyboru tylko Slytherin i Hufflepuff.
    Ojeju, trudny wybór, bo tak się składa, ze do obu domów bym chciała należeć. Moje cechy po części są i z tego i z tego domu.
    Rozwiązanie trzecie: proszę o pomoc Tiarę Przydziału :)
    6. Masz dwoje drzwi. Po jednej stronie jest Niebo, a po drugiej stronie Piekło. Wiedząc, że za pierwszymi drzwiami jest nuda, a za drugimi zabawa, co wybierzesz? Zmienić swoją decyzję będziesz mógł/mogła dopiero za 1000 lat.
    Niebo. Nie chce się uganiać z widłami i rogami na głowie po stepie trawionym ogniem.
    7. W trakcie roku szkolnego okazuje się, że Twoja rodzina jest tak naprawdę królewską dynastią na którą czai się inna dynastia, której członek rodziny chodzi z Tobą do klasy. Jaka jest Twoja reakcja?
    Uciekam, gdzie pieprz rośnie/przeprowadzam się do pałacu/wynajmuje szpiegów bądź skrytobójców/nie... skrytobójcy lepsi/i po kłopocie!
    Nie... Tak bym nie zrobiła. Zanim bym sie zdecydowała na tych skrytobójców, to by mi już poderznięto gardło podczas snu...
    A może by tak zaprosić wrogi ród na herbatkę i ciasteczka?
    8. Zamykają Cię w lochu. Na stole leży kilka fiolek z płynem. Każda ma nalepkę z rysunkiem. Rysunki przedstawiają postaci z "Kubusia Puchatka", w którego bohatera się przemienisz?
    W Puchatka!
    9. Twój głos sprawia, że to co czytasz staje się realne. Jakiej książki nie przeczytałbyś wtedy nigdy na głos?
    Igrzyska Śmierci.
    Ale na pewno przeczytałabym "Ulyssesa Moore'a" :D
    10. Zmienia się bieg polskiej historii. To Ty jesteś królem/królową, który/która musi poprowadzić polsko-litewskie wojska na wojnę z Krzyżakami. Jak potoczy się bitwa pod Grunwaldem?
    Tak samo.
    11. Budzisz się w szpitalu. Nic nie pamiętasz. Koło Ciebie stoją tylko dwie osoby. Obie mówią swoją wersję wydarzeń. Komu zaufasz? Przemiłej staruszce, czy przystojnemu chłopakowi/uroczej dziewczynie?
    Zależy, co mówią xd
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że spodobały Ci się moje pytania i odpowiedziałaś na nie u siebie:D
    Ja, szczerze mówiąc, nie wiem, czy przyjęłabym propozycję wyruszenia w podróż dookoła świata... chociaż... kto wie?Może racjonalna część mnie tym razem zostałaby wypchnięta przez tą spontaniczną? Bo bardzo bym chciała zwiedzić świat. Najlepiej z najbliższymi. Chociaż od razu przychodzą mi do głowy te głupie, rozsądne myśli: ,,ej, ale co ze szkołą", ,,halo, ziemia! Rodzice się nie zgodzą!".
    Ćśśś! Zamilknij, zdrowy rozsądku i brutalny realizmie! Jadę poznać świat:D
    Ja bym chyba poszła na kurs robienia sushi:) Uwielbiam wschodnią kuchnię. No i to fascynujące, jak Ci wszyscy mistrzowie sushi przygotowują swoje specjały, ten ich profesjonalizm, precyzja... chętnie bym się nauczyła przyrządzania sushi, naprawdę. No i poza tym... jedzenie:D To wszytko tłumaczy... chociaż jazda na wielbłądach również może być interesująca;)
    Śmierć w rodzaju męskim, ponieważ Śmierć w Świecie Dysku (bo to tym cyklem, a konkretnie ,,Mortem" inspirowałam się przy tym pytanie) jest zdecydowanie męską ,,antropomorficzną personifikacją", jak sam siebie określa;)
    Ooo, ,,Witch"! Uwielbiałam to:D Czasem przeglądam swoje stare gazetki, gdzie znajdują się komiksy o przygodach czarodziejek i przyznaję, że bawię się naprawdę dobrze podczas czytania:D ,,Franklina" także kochałam.Gdy nie umiałam czytać, brałam książeczki, właśnie bardzo często o Franklinie i na podstawie obrazków (albo nawet nie), wymyślałam własne historie. Na głos:D Ludzie musieli się dziwić...
    Fajny ten Twój pomysł na studio fotograficzne:) Realizowałabyś swoją pasję... super! Ja chyba chciałabym otworzyć księgarnię. Tylko czy by przetrwała, w erze sieciówek? Fajnie byłoby otworzyć jakąś fajną kawiarnię lub restaurację. Albo centrum kultury. Odbywałyby się tam warsztaty artystyczne, organizowałabym wydarzenia kulturalne...
    Świetne pytania wymyśliłaś:) Ach, aż żałuję, że nie mogę odpowiedzieć... ale cóż, nominacji ostatnio było u mnie sporo i teraz basta.
    Ojej, czyżby pytanie drugie było inspirowane ,,Eleonorą i Parkiem"?:D Ostatnio czytałam tę książkę i strasznie mi się podobała!
    Chyba bardziej zgodziłabym się ze stwierdzeniem ,,Inny nie znaczy gorszy". Często ten, kto jest indywidualistą i odróżnia się w POZYTYWNYM SENSIE od reszty ludzi, to świetna osoba. Wcale nie gorsza, czasem może nawet przewyższać innych pod np. względem intelektu, erudycji. To oczywiście zależy od człowieka i od tego, w jaki sposób jest inny. Ale uważam, że często odmienność to cecha pozytywna.
    Zdecydowanie wolałabym pójść do Hufflepuffu, niż do Slytherinu. Najbardziej chciałabym trafić do domu Ravenclaw:)
    Chyba wybrałabym fiolkę z Puchatkiem. A może z Tygryskiem? Nie wiem, nie wiem...
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pola jak zwykle zaskakuje kreatywnymi pytaniami, ale i Ty nie pozostajesz dłużna ;) Twoje pytania są równie ciekawe i można na nie fajnie odpowiedzieć. Chętnie wzięłabym udział w TAGU, ale póki co mam jeszcze kilka do opublikowania ;) Co do odpowiedzi na pierwsze pytanie, to nie zaskoczyłaś mnie :D Kiedyś też zdecydowałabym się na wyjazd (o boże zabrałabym najbliższych i ruszyła w dwuletnią podroż! Nadal mi się to marzy), ale z drugiej strony zbyt dużo mnie tu trzyma. Ja już wiem, że nawet kiedy życie zmusi mnie do emigracji to i tak wrócę. Kocham miejsce, w którym żyję i tutejszych ludzi i nie rozumiem dlaczego świat tak pędzi... Dlaczego wszystko się zmienia :3 Też w dzieciństwie lubiłam "Franklina", aczkolwiek jak dla mnie "Tabaluga" bił go na głowę :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!