Następny tag, ale ten bardziej czytelniczy. Nie chodzi w nim, żeby odpowiadać na pytania, nawet nie trzeba ich wymyślać, pisać o różnych blogach też nie trzeba. To o co w nim chodzi? Trzeba przypasować postać literacką do każdego bohatera z kreskówki "Scooby Doo". Jeśli chodzi o samą bajkę to z nią było różnie. Na początku nie chciałam jej oglądać, ale potem... Tak, oglądałam. Bo czegóż by się bać? Przecież nie było tam prawdziwych potworów... :p Płytkie i dziecinne, nie? Ile można oglądać bajkę, której wiadome jest zakończenie? Nie przepadam z podobnymi sobie książkami. Ech, dzieciństwo. ;)
1. Scooby Doo - bohater o wielkim sercu
wojowniczką, że się tak wyrażę. Jeśli ktoś śmie skrzywdzić kogokolwiek z rodziny Weasley, niech się trzyma na baczności. Molly była cudowną kobietą, ale nie musiała traktować Harry'ego jak syna. Nikt nie miałby nic do niej. Przecież nie każda matka traktuje przyjaciela syna, jak swojego własnego członka rodziny, nawet, jeśliby był sierotą. A jednak była Molly Weasley, która w pewnym sensie jakoś zapełniła pustkę Harry'ego po matce. Dała mu jakąś namiastkę matki.
2. Velma - bohater, którego umiejętności chłodnej logiki uratowała komuś życie
![]() |
| W tej roli oczywiście Tom Hanks. 2006 rok xD |
3. Fred - bohater, który nie jest znany wyłącznie ze swojej urody.
O dwóch Herondale'ach mogłabym tutaj napisać, ale wybiorę tylko jednego. Kogo? Chwila ciszy.
William Herondale! Brat Cecily Herondale, pochodzący z Walii Nocny Łowca z trylogii "Diabelskie Maszyny" Cassandry Clare. Na jego widok kobiety mdlały, każda chciała go mieć. Zresztą nie tylko postacie fikcyjne, czytelniczki też ślepo patrzą na tego bohatera. Może i jest przystojny, ale na szczęście za urodą, nie idzie głupota. Dobrze, Will przez trzy książki różnie się zachowywał, nie każde jego zachowanie można nazwać mądrym, ale trzeba przyznać, że jeśli chodzi o walkę to nie miał sobie równych w XIX wieku. W ogóle chłopak był inteligentny, tylko skrywał tajemnicę przez którą niestety zraził do siebie ludzi.4. Kudłaty - bohater żyjący w cieniu swoich przyjaciół
Piszecie tu o Ronie Weasley'u... A wam na to powiem - Neville Longbootom (przepraszam ponownie, jeśli źle jest napisane nazwisko). Kto jak kto, ale chłopaka naprawdę rzadko doceniano. Jego chwila nadeszła dopiero w ostatniej części serii. Wtedy wszyscy zobaczyli kim jest ten dzielny Gryfon! :D Również w miarę upływu lat inaczej patrzę na scenę z "Harry Potter i kamień filozoficzny", kiedy Neville nie chce, żeby przyjaciele coś tam zrobili. Kurcze... Nie pamiętam dokładnie tego. To było w nocy, chłopak siedział w salonie Gryfonów i zdaję mi się, że Hermiona go zaczarowała. Albo może pomyliło mi się z filmem. Chyba muszę przeczytać od nowa HP.
5. Daphne - bohater o którym zmieniłeś zdanie
Zapomniałam imienia! Trzeba zmienić bohaterkę. Rosa Hubermann, która przypomina również postać, której zapomniałam imienia. Przybrana matka Ani Shirley, jak się nazywała? Wracając do Rosy. Na początku myślałam, że kobieta jest oschłą, niekochającą kobietą. Że ma kamienne serce. Na szczęście w trakcie fabuły autor ukazał jaka jest ona naprawdę. Mogłam sobie wytłumaczyć jej zachowanie. Uważam, że była taka przez czasy w których żyła. Druga wojna światowa była czymś okropnym, a najbardziej dała się we znaki zwykłym ludziom. Albo może po prostu nie umiała okazywać uczuć, choć w to wątpię. Wojna i ludzie (przecież pełno było podsłuchiwaczy) kazało jej zamknąć w sobie okazywanie miłości. Mówią przecież, że miłość to słabość.
6. Scrappy Doo - bohater znany ze swojej odwagi
Prawdziwymi bohaterami literackimi znanymi ze swojej odwagi byli tak naprawdę mieszkańcy dystryktów z IŚ. Przepraszam, ale trochę nagnę odpowiedź i właśnie napiszę - zbiorowy bohater. Ci ludzie zasługują na jakąś uwagę. Poniekąd byli odważniejsi od Katniss, nie miejcie tego za złe. Ona też była bardzo odważna, ale chcę napisać o zwykłych, szarych ludziach. Oni całkowicie mieli wszystko do stracenia, włącznie z życiem. To nie była gra, to było realistyczne życie. Mogli patrzeć na to, co się dzieje, tak jak przez kilkanaście lat, a jednak ruszyli się pomóc sobie i Katniss. Racja, potrzebowali bodźca, ale tak często bywa. Chcemy coś, ale potrzebujemy tego jednego, który udowodni, że to czego pragniemy ma sens.
7. Scooby Chrupki - przysmak, bez którego nie jesteś w stanie czytać
I tu pojawia się Nic. Nie jem przy książce. Jeśli chcę coś przekąsić to odkładam książkę. Jeżeli książka jest tak ciekawa, że nie da się jej zamknąć to... Jedzenie może poczekać. ;) Jakoś nie jestem nauczona jeść przy książkach.
Nominuję Kylie Raven



Matka Ani to była Maryla.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z twoim zdaniem na temat Rosy. Na początku tez wydawała mi się być bez serca, ale później dostrzegłam, że tak naprawdę potrafi kochać :) Tylko tak jak by nie potrafiła tego zbytnio okazać...
Neville w sumie też żył w cieniu. Wiecznie wyśmiewany, pomiatany przez innych. Mniej więcej dobrze pamiętasz. Neville (chyba) siedział salonie i chciał zatrzymać Harry'ego i resztę spółki przed pójściem po Kamień Filozoficzny. Hermiona chyba rzuciła na niego jakieś zaklęcie i nie mógł się ruszyć... Coś ten deseń było :P
Pozdrawiam
Tutti
PS Nawiązując do Twojego komentarza - nie wiedziałam, że "Dotyk Julii" ma być zekranizowany. No i w sumie książki są ekranizowane tylko wtedy, jeśli dobrze się sprzedają. Dużo osób obejrzy ich ekranizację --> poleci znajomym --> oni obejrzą --> część postanowi przeczytać książkę --> sprzedaż książki się zwiększy --> poleci znajomym --> część z tych znajomych książkę przeczyta z czystej ciekawości lub obejrzy film.. To taka machina, koło bez początku i końca. Film i książka nawzajem się napędzają.
No a popularność nie zawsze przekłada się na jakość ;)
Molly Weasley to rzeczywiście taka osoba o wielkim sercu, lubię ją- ciepła, fajna postać:)
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze ,,Diabelskich maszyn", więc Willa jeszcze nie poznałam. Ale słyszałam o nim wiele dobrego;)
Neville Longbottom (napisałaś prawie idealnie, tylko z jednym błędem- powinny być dwa ,,t" zamiast dwóch ,,o":)) rzeczywiście żył zawsze w cieniu przyjaciół. Zawsze był taki biedny, taki ciapowaty... ale skoro mówisz, że udowodni jeszcze swoją odwagę i umiejętności, to pozostaje mi tylko sięgnąć po kolejne części ,,Harry'ego Pottera":) Też wydaje mi się, że Hermiona zaczarowała Neville'a, aby nie mógł się ruszyć.
Ci rebelianci z ,,Igrzysk śmierci" rzeczywiście byli odważni i myślę, że masz rację- nawet odważniejsi od Katniss.
Pozdrawiam ciepło!
P.
PS: Zaprosiłam Cię do znajomych na ,,Lubimy czytać" (mam konto jako Aylin):)