Okej, okej - rok temu był Łotr. I co z tego? Nie byłam. To nie to samo... Jakoś nie przepadam za takimi dodatkami i pobocznymi historiami. Ledwo ogarniam główne części, a co dopiero jakieś połówki. Postanowiłam, że obejrzę do końca trzecią trylogię SW. Nie ważne, jaka będzie 8 część, a...
No właśnie, jakiś tydzień temu pojawił się zwiastun i pierwszy plakat promujący następną część przygód... Szczerze pisząc to po zwiastunie, nie jestem w stanie odpowiedzieć na to. Po "Przebudzeniu mocy" myślałam, że najnowsza trylogia będzie dotyczyć Rey. Ale... Pod koniec części pojawił się Luke Skywalker... I to dużo zmienia. Na plakacie przeważa głowa Luke'a, a Rey... Jej postać jest, tak mała, że praktycznie nie widoczna. O co chodzi? Ze zwiastuna wnioskuję, że Skywalker będzie mistrzem Rey. I w tej części dziewczyna będzie mieć szkolenie. Okej, mogą to być równoważne postacie - oboje sprzeciwią się złu. Ale Luke nie może znowu być na pierwszym miejscu, to byłoby nie fair. Ukrywał się tyle lat i nagle, co? Nagle mnie znaleźliście to wam pomogę, nie będę taki... To niech już sobie Rey będzie jego córką... W ogóle ten zwiastun przypomina bardzo inne części GW. Chodzi o szkolenie. Okej, każdy Jedi musi je mieć, ale... Wszystko wraca do tego
samego. Brakuje, żeby w ostatniej części zabili Kylo, a wtedy by się okazało, że jest kimś tam. Jeśli chodzi o Kylo... Mam nadzieję, że jego postać rozwinął bardziej. Chociaż kilka sekund w całym zwiastunie na to nie wskazuje. Nadal prawdopodobnie pozostanie zagubionym czarnym charakterem. Jak większość złych postaci. No cóż... GW nie kładą nacisku zbytniego na psychologię postaci. W końcu tu nie o to chodzi. Ludzie oczekują świetlnych mieczy, kosmicznych bitew i strzałów z kosmicznych pojazdów. Kylo taki niedoceniony. xd Ludzie znowu będą gadać, jeśli przez większość filmu nie będzie nosił maski. Przecież musi być, taki jak jego dziadek. Cóż, Vaderowi hełm/maska, jak i cały kostium służył do przeżycia, a Kylo... On ten hełm ma, żeby upodobnić się do dziadka. Żeby być groźniejszym. Tak naprawdę nie potrzebny mu ten hełm, więc po co mu on przez cały film? Ale nie usuną go w cień, będzie miał znaczenie dla trylogii. Znaczy się Kylo. Nie maska. Na razie te wszystkie przypuszczenia wynikają z plakatu i zwiastuna - przypominam.
Jeśli chodzi o pozostałe nowe postacie... Postać Finna, jako tako potrafię zrozumieć, po co on jest. Trochę to naciągane, ale ok - nawrócony szturmowiec. Ale ten drugi... Nie pamiętam jego imienia, mam na myśli takiego pilota... Jakieś dużej roli nie miał, ale jakiś tam wpływ na fabułę ma. Pokazywany jest jako jedna z ważniejszych postaci, a na obrazkach należy do "cudownej" trójki: on, Finn i Rey. Oni mają zastąpić Leie, Luke'a i Hana... Nie uda się. Nikt ich nie zastąpi.
Na koniec: mam nadzieję, że nie stworzą czwartej trylogii. To by była całkowita przesada. Ale... Taaak, kasa.



Ale "łotr" jest super - podobał mi się o wiele bardziej niż siódma część. jest taki poważniejszy ;)
OdpowiedzUsuńPilot nazywał się Poe - podobno tym razem ma mieć więcej "czasu antenowego".
Disney wyciśnie jak najwięcej się da z tej marki. Lucas chciał tylko trzy trylogie, ale po co poprzestawać, jak można więcej? SW to kura znosząca złote jajka, a takiej kury Disney nie zabije ani nie odsunie w cień. Granie na sentymencie i jednoczesne wychowanie nowego pokolenia fanów, który nadal będą to napędzać. Kasa, kasa i jeszcze więcej kasy.
Pozdrawiam
Tutti
MÓJ BLOG