Mówią, że jak czyta się dużo książek to ma się bogatsze słownictwo hmm, ja jestem chyba tego wyjątkiem. Nie zauważam u siebie jakiegoś nie wiadomego słownictwa! Jeśli też ktoś czyta dużo to nie ma problemu z lekturami szkolnym, widzę to np. po mojej klasie. Ci co nie czytają muszą się zmuszać do lektury lub w ogóle jej nie czytają. Dla niektórych osób jeśli książka ma ok. 120 str to jest wielka, śmieszne to jest dla tych co czytają po 200, 300 paro stronowe książki. Kiedyś poszłam z jedną koleżanką do biblioteki i co mnie zaskoczyło patrzyła na ilość stron, a nie na treść i na końcu wybrała książeczkę dla dzieci "Złotowłosa i trzy niedźwiadki".
Rok temu mieliśmy rozmowę z panią od polaka co lepsze papierowa książka czy elektroniczna? Większość głosów była za elektroniczną, ale ja wolę tę pierwszą. Bo można czytać ją w każdym miejscu gdzie się podoba, możesz zaznaczyć miejsce zakładką, a nie przewijać myszką na stronę gdzie się skończyło, często książki pachną przez dłuży czas papierem z którego są zrobione, możesz ją dotknąć. Po prostu to jest coś innego niż literki w komputerze, komórce czy tablecie! A przede wszystkim oczy się tak nie psują.
Książki kupione czy z biblioteki?
Szczerze wolę w bibliotece wypożyczać, niż kupować, choć ten minus jest, że jak się spodoba to nie można jej zatrzymać. A w kupionych co jest minusem? Przede wszystkim ceny, one wzrastają coraz bardziej. To niestety wielka udręka dla fanów jakieś serii czy dla tych co mają małe miasto lub wieś i tam biblioteka nie ma wszystkich nowości. Lub jeśli się spodoba jakaś książka musi czekać ileś tygodni na nią, bo ktoś inny ją czyta.
Pewnie czasem czytacie książki i mówicie "O! Ten fragment jest fajny!", ale gdy później chcecie go znaleźć nie pamiętacie na jakiej stronie on był. Polecam, więc metodę z której korzystam od kilku tygodni - karteczki samoprzylepne. Kiedy czytasz coś ciekawego przyklej sobie karteczkę na tej stronie, po skończeniu czytania możesz zapisać później fragment do specjalnego zeszytu do tego przeznaczonym. Można też od razu do niego wpisywać, ale wtedy przerywa się na dłuższy czas czytanie, co jak jest ciekawa akcja jest udręką.
Tym co nic nie przeszkadza w czytaniu gratuluję. Ja tak nie mam, denerwuje mnie głośny telewizor, śpiewanie, muzyka i różne takie rzeczy; nie mogę się wtedy skupić!
Czym jest dla mnie czytanie?
To oderwanie się od rzeczywistości która nie jest piękna, utożsamianie się z bohaterami i przeżywanie z nimi przygód, to sens życia.
A wy? Też was coś rozprasza przy czytaniu? Co teraz czytacie? Też znacie takie osoby co nie lubią czytać i wychodzą z tego śmieszne lub zaskakujące dla moli książkowych sytuacje?
Także wolę książkę papierową! W dzisiejszych czasach cały czas obracamy się w elektronice, co jest bardzo (przynajmniej dla mnie) męczące... -.-
OdpowiedzUsuńDla mnie czytanie to nieodłączna część mojego życia, oderwanie od realu i przeniesienie się w świat wyobraźni. A teraz właśnie skończyłam czytać "Harry Potter i Zakon Feniksa". =)
Ja na początku nie znosiłam wątków miłosnych w książkach ale teraz je polubiłam :) Z racji takiej, że sama piszę opowiadanie musiałam się przyzwyczaić bo wiem co ludzie lubią czytać a że mi to już nie sprawia kłopotu to nie ma problemu :) Lubię książki o wampirach ale jakoś ostatnio zapłonęłam miłością do książek o przyszłości :) Niektórym wydają się nudne a mnie bardzo ciekawią :) Najgorsze jest jednak to, że żyjemy w Polsce.. tutaj na książkę trzeba czekać mnóstwo czasu zanim ją przetłumaczą. .to mnie wnerwia.. czasem muszę czekać aż pół roku od wydania :/
OdpowiedzUsuńJa też wolę książki papierowe ale często czytam też ebooki :) W bibliotece nie ma książek które by mnie interesowały i do tego ceny książek.. masz racje ciągle wzrastają :/
Oj nie narzekaj na swoją koleżankę, że patrzyła na ilość stron bo moja była przyjaciółka wypożyczała książki tylko dla szpanu bo zobaczyła, że jednak czytanie jest modne bo sporo osób prosiło mnie o opinię o jakieś książce :) no ale rodzą się na świcie takie elementy :D
Ja wolę książki fantastycznę, ale z nutkę realizmu, jeśli wogóle coś takiego istnieje. Czyli coś niezwykłego ale mogącego się wydarzyć. Nie przepadam za wampirami w książkach. No i lubię kryminały.
OdpowiedzUsuńJa czytam "Zbuntowaną". Też wole książki papierowe. U mnie w klasie nie wiem jak jest... Nie mam z nimi za dobrego kontaku więc nawet nie wypada pytać /(
OdpowiedzUsuńJa też wolę papierowe :) Nie z tych powodów co ty. Uwielbiam je kolekcjonować ♥
OdpowiedzUsuńNa początku chciałam z przyjemnością poinformować, o tym że zostałaś przyjęta do Hogwartu, domu Ravenclaw :)
OdpowiedzUsuńWracając do wpisu ja również wolę papierowe książki, jednak wypożyczam w bibliotece, bo faktycznie stają się droższe. Oczywiście są takie osoby które nie lubią czytać, bo w sumie ja też nie przepadam za lekturami, jednak o ile dobrze wiem to wszystkie dotąd przeczytałam.Teraz kończę "Felix, Net i Nika, oraz Gang Niewidzialnych Ludzi :)
Ja czytam Blask
OdpowiedzUsuńo miłości anioła i człowieka
ja wątki miłosne osobiście lubię
strasznie mi przeszkadza młodszy brat
BOOKS FOREVER!
Papier is THE BEST!