Tytuł: Bez odwrotu
Tytuł oryginału: Rückwärts
ist kein Weg: Schwanger mit 14
Ilość
stron: 133
Na
tę książkę trafiłam bardzo przypadkowo. Zresztą na wszystkie
książki z tego wydawnictwa trafiam przypadkowo, bo gdy prosiłam
bibliotekarkę o wyszukanie kilku książek z tego wydawnictwa
powiedziała, że większość książek jest z opracowaniami dla
studentów czy tam licealistów, więc muszę sama poszukać sobie na
półkach. Tylko wiecie... tyle półek, a taka cienka książka.
Więc nie dziwne, że raz na kiedyś trafię. ;) A dlaczego akurat
bardzo przypadkowo? Stałam przy jednej półce i szukałam sobie
jakieś fajnej książki, koło mnie stały dwie dziewczyny i też
szukały sobie jakieś. Przy okazji prawie, że co wzięły jakąś
do ręki to ją komentowały. Dla mnie jest to trochę oburzające.
Przecież w bibliotece są książki dla każdego, więc nie powinno
się naśmiewać z kogoś gustu literackiego albo oceniać książkę
po tytule, bo często on może najmniej mówić o treści. No i w
pewnym momencie jedna z nich wzięła do ręki tą książkę i się
śmiała (przynajmniej na moje ucho słychać było, że to śmiech),
że ta książka jest o dziewczynie która zaszła w ciąże. Gdy już
sobie w końcu poszły sięgnęłam po nią i przeczytałam sobie
opis. Zauważyłam też, że jest ona z dobrego wydawnictwa co
czytałam chyba już parę książek z niego. Tamte mi się
spodobały, więc co mi szkodziło ją wypożyczyć? Najwyżej gdyby
mi się nie spodobała oddałabym ją na drugi dzień, nie?
Opis:
Lilli Milewski mieszka sama z mamą. Jej ojciec zostawił je gdy jej
mama była jeszcze w ciąży. Dziewczyna pragnie odszukać go i jakoś
się z nim skontaktować. Kiedy dostaje adres ojca od mamy jedzie do
niego wraz z przyjaciółką. Tam przeżywa taki jakby wstrząs.
Ojciec jest żonaty i ma dwójkę dzieci oraz dom i świetny aparat
fotograficzny, a przecież mówił, że ma mało kasy i nie może
płacić na Lilli alimentów! Związku z tym, ale i też z innym
sprawami dziewczyna kradnie mu aparat.
Kilka
tygodni później, kiedy robi zdjęcia do projektu do szkoły poznaje
Dawida. Czternastolatka jest w nim zakochana i jak możecie się
domyślić po paru tygodniach są już tego konsekwencje. Lilli
Milewski jest w ciąży.
Pierwszym
pomysłem jakim na chodzi mamę Lilli oraz (mamę) Dawida jest aborcja. Lecz
Lilli nie chce, chce wychować Camilla.
Czy
piętnastolatka udźwignie ten ciężar i dobrze zaopiekuje się
malcem? Jakim ojcem będzie Dawid? Dobrym, czy może takim jak ojciec
Lilli?
Książka
bardzo fajna. Opisuje prawdziwe zdarzenia i przeżycia prawdziwej
osoby, bo to są relację dziewczyny która naprawdę to wszystko
przeżyła. Niektóre sytuacje są naprawdę (przynajmniej dla mnie)
mocne. Pozycja godna polecenia.
Podam
za przykład sytuację, kiedy Lilli była w ciąży, a jej brzuch był
już bardzo widoczny. Ludzie ją oceniali od razu, że jest
puszczalska i głośno to komentowali. Takie oskarżenia są bez
postawne. Zresztą pomyśleć jak taka dziewczyna musi się czuć gdy
ktoś tak mówi o niej.
Dziś
bez żadnych cytatów.
Ocena:
8/10

Książka wydaje się fajna i nawet całkiem pouczająca. W klasie miałam dziewczynę, która była w ciąży, ale jakoś nie słyszałam żeby ktoś się z niej naśmiewał że jest puszczalska czy coś.. no ale może dlatego że my mamy po 16-17 lat a w książce główna bohaterka ma dopiero 14 lat co też trochę zmienia punkt widzenia. Wiadomo, że mając 14 lat nie jest się zbyt dojrzałym społecznie i psychicznie. Pewnie też mając tyle lat naśmiewałabym się z takiej dziewczyny i nawet nie zważałabym na to, że ona też ma uczucia. To przykre ale prawdziwe. Cieszę się, że nie musiałam się spotykać z taką sytuacją :)
OdpowiedzUsuńWydaje się fajna, może w mojej bibliotece będzie...
OdpowiedzUsuńZachęciłaś mnie do przeczytania,napewno przeczytam.
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tym opisem, koniecznie poszukam jej albo w bibliotece, albo w jakiejś księgarni. Współczuję trochę tej dziewczynie, skoro aż tak się z niej naśmiewali. Wiesz może czy to prawdziwa historia, czy może tylko wymysł autorki?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
[drzewo-nadziei]
Napisałam pod koniec, chyba nie zauważyłaś. ;)
UsuńOwszem to jest prawdziwa historia. Dziewczyna wszystko opowiedziała autorce, a ona to po prostu spisała.
Racja, to ja jestem ślepa ;P
UsuńOpis ciekawy, mi się skojarzyło z paradokumentami w telewizji, ale po przeczytaniu twojej recenzji od deski do deski stwierdziłam szczerze, że się pomyliłam. Cóż, może jak trafię to przeczytam... ;D Zauważyłam, że raz napisałaś, że bohaterka ma 14 lat, a parę zdań później, że 15, ale to tylko mała doczepka. xD
OdpowiedzUsuńJak zaszła w ciążę miała 14, kiedy urodziła dziecko - 15. ;)
Usuń