Autorka: Iwona Czarkowska
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2012
Ilość stron: 319
"Czasem wystarczy dobrze się rozejrzeć, żeby zobaczyć anioły."
Karol żyje normalnie, jak każdy przeciętny piętnastolatek. Wszystko jest normalne w jego życiu dopóki pewnego dnia zauważa anioły. Nie takie zwykłe o których często słyszymy, a... z jednym tylko skrzydłem. Anioły wyglądają normalnie jak każdy z nas, wyróżnia ich tylko skrzydło oraz to, że zwykle ludzie ich nie widzą, a przynajmniej nie wszystkie... A właśnie na przekór wszystkiemu chłopak je widzi. Jak to możliwe? Nie tylko on zadaje sobie te pytanie. Tego samego dnia również spotyka rudowłosą Magdę (Magikę) - przeciętnej urody dziewczynę - oraz Wiktora. Czy wszystkie anioły są dobre? Komu bardziej ufać? Rodzinie, czy obcej osobie? Pytanie na pozór łatwe, jednak... niektórzy ludzie mają dar przekonywania.
Na początku trochę wątpiłam w tę książkę. To wszystko przez te anioły. No bo jak? Anioły w naszych wyobrażeniach mogą wyglądać różniście, ale żeby miało tylko jedno skrzydło? No jak to tak. Nie polubiłam też za bardzo jednej z anielic, chociaż zmieniłam zdanie po przeczytaniu całej treści.
Jak mogłabym określić jednym słowem fabułę? Tajemnice.
Ocena: 9/10
Cytaty:
"Na niektóre skaleczenia nie pomagają ani plasterki, ani całusy, ani nawet mamine czary. (...) Muszą się same zagoić."
"Anioły o białych skrzydłach rodzą się z pierwszego śniegu. Te ze skrzydłami srebrnymi - porannej mgły. A te z kolorowymi to anioły z tęczy.
- A czarne? Skąd się biorą?
(...)
- Czarne anioły lęgną się w najciemniejszych zakamarkach waszych dusz."
Książka bardzo mnie zainteresowała :) mimo tego, że jest polskiej autorki. nie lubię za bardzo kiedy w książce występują polskie imiona, ale fabuła jest dosyć fajna i zachęca mnie do przeczytania :)
OdpowiedzUsuń