Nastała okrągła rocznica bloga. Jak to niektórzy mówią - urodziny. Akurat pokrywa się to z podsumowaniem roku 2017. Może to i lepiej, że jest to w tym samym czasie. Mniej więcej. Prawdopodobnie nie stworzyłabym osobnego postu, żeby oznajmić, że blog ma pięć lat. Bo po co. Post wyglądałby, tak samo jak podsumowanie roku. Może trochę dłuższe. Patrząc na cudowny licznik mało osób by o tym przeczytało. Chociaż jakoś chyba nigdy nie dbałam o promocję bloga... Patrząc na to, co było z poprzednim blogiem. Patrząc na niektóre okoliczności.
Tak, to nie jest mój pierwszy blog. Wcześniej... Chyba przez rok lub półtora posiadałam blog na interii. Niby było spoko, ale jednak czegoś w nim brakowało... Głównie tego, że nie mogłam śledzić komentarzy, gdzie jaki się pojawił. To było dużym utrapieniem zwłaszcza, kiedy młodsza ja postanowiła pisać od czapy na temat o których miała słabe pojęcie. A nawet, jeśli nie to pisałam to w, tak opłakany sposób... W każdym razie przeniosłam się na bloggera. W czasie, w którym posiadałam tego bloga, założyłam jeszcze kilka, które nie miały racji bytu. Jakiegoś ze zdjęciami i chyba opowiadaniem, ale nie jestem pewna, co do tego drugiego. Był nawet tumblr. Chyba, gdzieś nadal jest w Internecie z tego, co pamiętam. To było bardzo bezsensu. Jeśli chodzi już o zakładanie kont... Mniej więcej w czasie w którym założyłam bloga, założyłam konto na DeviantArcie. To taka strona do upubliczniania swojej twórczości, gdyby ktoś nie wiedział. Ostatnimi czasy zaniedbałam to konto. Założyłam też konto na LubimyCzytać, żeby zobaczyć, ile tak naprawdę czytam książek. Ponieważ sporo osób, kiedyś mówiło mi, że dużo czytam... Czasy się zmieniają. Ale przynajmniej mogę na koncie zapisywać książki, które mi się podobają i które w przyszłości chciałabym przeczytać. Inaczej chyba nie dałabym rady tego z pamiętać. Na ten moment jest tych książek ponad 120. Nie ukrywam, że czasem się załamuję, kiedy widzę licznik z przeczytanymi książkami.
Tematyka bloga w miarę upływu czasu powoli się zmieniała. Najpierw nie chciałam zbytnio pisać o swoim życiu, ale jakoś łatwo to mi minęło. Czas gimnazjum. Nie jestem z tego zadowolona. Może pewnego dnia usunę te posty. Dodawałam oprócz tego wiele recenzji książek, które później zdominowały bloga w taki sposób, że powiedziałam "stop" i na książki założyłam osobnego bloga. Ten... Miał być czymś innym, o czymś innym. Sama nie wiem o czym. W pewnym momencie zaczęłam dodawać swoje opowiadanie, które... Jest niedopracowane i ma tyle błędów, że nie wiem, jak mogłam to gdziekolwiek pokazywać i się tym chwalić. Ale za to koniec jest bardzo dobry... Usunęłam opowiadanie stąd. W pewnym czasie pojawił się zalew tagów... Tagi były wszędzie, każdy do każdego nominował. Na początku to było fajne, ale potem mi się to znudziło. Więc póki co ich nie ma. Raz na kiedyś dodaję też recenzję filmów. Nie zawsze najwybitniejszych. Tych najlepszych filmów nie ma recenzji. Po prostu nie umiem się wypowiedzieć na ich temat. Język się plącze. Nie wyszłoby to, tak jakbym chciała.
Na uwagę też zasługuje cykl postów o "Gwiezdnych Wojnach", który zawiera na razie pięć postów. W tym te najważniejsze, czyli jak to się stało, że się nimi zainteresowałam.
Co wydarzyło się szczególnego w 2017?
Zaczęłam ostatnią klasę liceum i powoli zbliżam się do studniówki. Czyt. poloneza. Może też matury. Ale to na razie nie ważny temat.
Odbył się V Ogólnopolski Zlot Nocnych Łowców. I może będzie następny. Mam nadzieję. Wiem, jestem dziwna.
Przeczytałam prawie wszystkie lektury. Zostały mi dwie.
Zapisałam się do samorządu... Nieciekawe zajęcie.
Zdobyłam jedno z ważniejszych stypendiów w Polsce. Chyba. Nie znam się.
Byłam w Warszawie i jadłam indyjskie jedzenie.
Pisałam po angielsku z kilkoma osobami.
Zaczęłam się bardziej ogarnięcie uczyć tureckiego.
Piszę nowe opowiadanie.
Pojawiło się więcej postów niż w ostatnich dwóch latach.
---
Nie mam zbyt wielu sukcesów i zdarzeń. Ten rok nie był za ciekawy. Nie liczę na to, że ten będzie lepszy. Już się nie zapowiada, tak powiem. It doesn't matter.
Czy jest sens podsumowywać książki? Jest ich osiem. Na szczęście nie ma wśród nich najgorszej książki. Są tylko dobre. No i dwie najlepsze: "Zbrodnia i kara" oraz "Zapiski z Rakki". Wszystkie recenzje na drugim blogu.
Za to rok 2017 był rokiem filmów. Obejrzałam ich ok. 55. Długo by je wymieniać, więc wymienię te od oceny 8 wzwyż.
Piękny umysł
Ghost in the shell
Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie
Przyrzeczenie
Dziewczyna z pociągu
Jutro będziemy szczęśliwi
Slumdog. Milioner z ulicy
Niesamowity Spider-Man
Król Artur. Legenda Miecza
Mroczna wieża
Captain Fantastic
Ojcowie i córki
Człowiek, który poznał nieskończoność
Split
Django
Szkoła dla łobuzów
Thor. Ragnarok
X + Y
Lot nad kukułczym gniazdem
Między nami kosmos
Ukryte działania
Moonlight
Tajemnice Brokeback Mountain
To od razu filmy na które czekam w 2018:
Ocean's 8
Mamma Mia! Here we go again
Aquaman
Dziadek do orzechów i cztery królestwa
Hotel Transylwania 3
Piotruś Królik
Iniemamocni 2
Anihilacja
Twój Simon
Pasażer
Venom
X men: Dark Phoenix
Nowi mutanci
Avengers: Wojna bez granic
Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda
Czarna Pantera
Sporo tych filmów. Oczywiście, patrzyłam na daty premier światowych, ponieważ niektóre filmy miały premierę już w 2017, ale w Polsce dopiero teraz będą, więc ich nie pisałam.
Jeżeli chodzi o muzykę... Zaczęłam słuchać piosenek Troye'go Sivana i zespołu Welshly Arms. Kupiłam sobie najnowszą płytę zespołu The Script... I to chyba jest to wszystko... Bo nie pamiętam od kiedy słucham tureckiego piosenkarza/rapera Norm Endera. Czy od 2017, czy od 2016. Więc to by było wszystko.
I krótkie podsumowanie by Blogger:
Wyświetlenia: 13 391
Najbardziej czytany post był podsumowaniem sierpnia. Przez 5 lat podkreślam.
Oprócz Polski, głównie ludzie trafiali na bloga z USA i Rosji. Nie wiem na ile to prawda. Bo te statystki są bardzo dziwne.
Statystka statystyką, ale jednak jeśli porównać pierwszy rok bloga z tym, co jest teraz... Zdecydowanie bardziej jest on pusty. To znaczy, nikt go praktycznie nie czyta i nie zostawia komentarzy. Ale żyje się dalej!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!