Hm, może najpierw napiszę co tam się dzisiaj u mnie w szkole wydarzyło:
Na wychowawczej cała szkoła zebrała się w takiej jakby "świetlicy", żeby obejrzeć film pt. "Stowarzyszenie Umarłych Poetów". Film sam w sobie fajny, napiszę o nim jutro. Okazało się, że film ma trwać tak z gdzieś 100 minut i zeszła nam cała wychowawcza, przerwa i mojej klasie akurat jeszcze polski. Na ostatniej lekcji - informatyce edytowaliśmy jakiś tam tekst i nagle pan krzyknął "NIE!". Brzmiało to normalnie jakby pożar widział. Tak naprawdę nie wiem o co panu wtedy chodziło.
Walentynki. Może niektórzy lubią to święto, ale ja niezbyt. Wszędzie serduszka, Amorki (czy tam Erosy), serduszka przebite strzałą. Nudy! Dla mnie to po prostu głupie i smętne.
Ludzie w tym dniu obchodzą głównie miłość partnerską, ale dlaczego np. nie też przyjacielską? No co prawda ona nie jest taka typowa, ale też ważna.
U mnie w szkole jak może w większości szkołach była poczta walentynkowa i na lekcji fizyki przyszła p. Justyna dać walentynki osobom z mojej klasy. Ja dostałam walentynkę od Kuroi! Za co jej szczerze dziękuje. Ja nie robiłam żadnych kartek, bo... nie lubię.
Zgłosiłam się u Loli14 (polamojezycie.blogspot.com) na takie losowanko. Pod koniec każdego tygodnia Lola14 będzie losowała z listy blogów które się zapisały jeden i krótko o nim napisze na swoim blogu. Bardzo fajna jest ta akcja. Nic nie kosztuje, wystarczy dołączyć do obserwatorów, wkleić obrazek. A jeśli się poszczęści może dzięki takiej jakby reklamie może znajdą się nowi czytelnicy bloga.
Ja jak na razie Walentynek nie obchodzę, pewnie dlatego nie lubię. Ale kto wie jakie będą moje odczucia na ten temat za kilka lat... :) Ja też się zgłosiłam <3
OdpowiedzUsuńJa tam muszę zrobić walentynki bo to zwyczaj w mojej klasie :/
UsuńSzczera ankieta ;)
OdpowiedzUsuńTwi
Ja tam Walentynek nie obchodziłam. ;-)
OdpowiedzUsuń