niedziela, 10 lutego 2013

Mieszkanie w bloku

Ci co mieszkają w bloku pewnie mnie zrozumieją.
Sąsiedzi bez kultury, nie wiedzą co to cisza nocna - to jest główny minus bloków.
Wczoraj 20 albo 21 na dole ktoś sobie zrobił głośną imprezę. Ludzie się upili i nieźle hałasowali, dodatkowo jeszcze włączyli sobie muzę. Masakra była gdy śpiewali "Ona tańczy dla mnie" (czy jakoś tak). Nikt nie schodził do nich, bo kto zejdzie do ludzi upitych? Różnie mogą przecież zareagować na zwrócenie im uwagi. Na policję nie było po co dzwonić, bo i tak by przyjechała po kilku godzinach. U mnie w mieście policja się nie przejmuje zakłócaniem ciszy nocnej. Ale, ale przecież wam nie napisałam, że przekroczyli 10! No to teraz już wiecie, że przekroczyli tą godzinę. Wkurzało mnie, chciałam iść spać, ale nie mogłam. W końcu chyba ktoś do nich poszedł, bo słyszałam jakiś głos mówiący na klatce. Po kilku minutach impreza się uciszyła.
To tylko jedna sytuacja z kilkunastu. Mam np. sąsiadkę za ścianą która puszcza ciągle głośno muzykę nie patrząc na godzinę, czasami jest tak głośno, że aż dudni, piszczy, skacze po łóżku. Normalnie jakby z klatki ktoś wpuścił ją. Najlepsze jest to, że jak ja sobie puszczę głośno muzykę to przeszkadza jej to i jeszcze głośniej sobie swoją puszcza. Masakra. Albo w nocy na całą epe skype'a ma włączonego i każdą jej wiadomość która przyjdzie do niej słychać.
Przed nią był pijak który robił u siebie awantury i głośno było oraz kłótnie.
Czasami też można trafić w bloku na ludzi którzy wyzywają, biją, szaleją z nożem i takich o. U mnie na razie takich nie ma, ale słyszałam jak u innych byli.

Co od poniedziałku będzie?
- kartkówka z angola
- sprawdzian z chemii
- dyktando z polaka
- sprawdzian z angola
- sprawdzian z biologii
- walentynki
- dzień chorych
- moje urodziny
- impreza urodzinowa

7 komentarzy:

  1. Nie mieszkam w bloku (naszczęście!) ale kiedyś przez chwile mieszkałem i wiem jak to jest :(, fajny blog, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem coś o tym! Wczoraj nad moim pokojem ktoś puścił rap z przekleństwami na cały regulator. -.-

    OdpowiedzUsuń
  3. Straszne. Jak u mnie w mieście był Wiśniewski to rzucił butelką ze sceny, był upity. U mnie w mieście policja szybko reaguje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Ci współczuję, że mieszkasz w bloku... Powodzenia na tych wszystkich kartkówkach itd, widać, że zapowiada Ci się napięty tydzień...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że nie mieszkam w bloku, to cię rozumiem, bo moim dziadkowie mieszkają. Nad nimi mieszkają studenci i tak uprzykrzali moim dziadkom życie ( raz narzygali mojej babci na okno...) , że dziadek poszedł na policję i od tej pory siedzą cicho.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mieszkam w bllku ale takim spokojnym. Mój dziadek mieszka w podobnym do twojego...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja może w typowym bloku nie mieszkam, ale jak kiedyś o 3 w nocy oglądałam jakąś komedie i się zaczęłam głośno śmiać, to sąsiad do mnie napisał z czego się tak pieje :P więc teraz już trochę ogarniam mój śmiech, żeby ludzi nie budzić :>

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!