środa, 26 czerwca 2013

"Lód i woda, woda i lód"

Było kilka dni upału, a teraz nadchodzą dni deszczu. Już nie wiem co lepsze. Chyba to drugie.
W poniedziałek oglądaliśmy na angielskim "Zambezię" (po polsku xD), okazało się, że mamy na 8.45, a nie na czterdzieści pięć minut wcześniej, bo nie ma niemca, ale nasz ukochany kolega (:D) zapomniał wszystkich o tym poinformować. Tak, więc niektórzy poszli na miasto, a reszta (2 osoby) zostały na boisku szkolnym. We wtorek gadaliśmy na polskim o szkole (co nas zaskoczyło, czego się baliśmy itp.), na matmie można tak napisać, że też, na angielskim oglądaliśmy "Big Mike" (Fajny film.), ale nie obejrzeliśmy go w całości, zresztą on też był po polsku :D Na chemii gadaliśmy i Krystian wymyślił, żeby grać w wisielca chemicznego, ale to jakoś się nie przyjęło. Pan mówił o gazie rozweselającym i śmierci na wskutek wypicia za dużo wody. Pod koniec lekcji pan sobie zażartował i napisał wzór chemiczny na wodę (nie mogę go tu napisać, ale chyba każdy zna), a przy tlenie napisał krzyżyk, i się pytał co to za wzór. Żart był taki, że to woda święcona. Później najwyżej na paintcie na piszę i dodam.

Autorka: Majgull Axelsson (Szwedka)
Tytuł: Lód i woda, woda i lód
Tytuł oryginału: Is och vatten, vatten och is
Ilość stron: 553
Muszę napisać, że chyba pobiłam rekord w czytaniu dzięki tej książce. xD W tydzień tyle stron... Ale to pewnie przez to, że musiałam ją przeczytać na dzisiaj, na spotkanie DKK (Dyskusyjny Klub Książki) w bibliotece. Inaczej nie wiem ile by mi to zajęło. :D
Okładka, jak dla mnie troszeczkę jest dziwna, a to przez to, że imię i nazwisko autorki jest napisane małą literą, zresztą tytuł też.
Akcja książki nie ma jednego miejsca, najogólniej określić to Morze Północne i Szwecja. Tutaj nie ma jednego bohatera i jednego życia, jest parę. Czasem może to trochę rozłościć, gdyż autorka przeskakuje czasem w "złym momencie" do innej postaci. I dopiero później wyjaśnia się ciąg dalszy. Zastosowany jest często powrót do przeszłości (nie pamiętam jak to się nazywa). Ogólnie występuje tam Susanne (pisarka kryminałów), Björn (gwiazda pop, dziewiętnastolatek), Inez i Elzie (bliźniaczki), Anders (lekarz). Postaciami które nie są pokazane w tak dosłowny sposób jak poprzednie, ale też ważne to Birger (mąż Inez) i Eva (fanka Björna i eks żona Andersa). Wszyscy w jakiś sposób się ze sobą łączą. Nie umiem zarysować wam fabuły. Powieść zawiera bardzo dużo wątków i zdarzeń, jeszcze na dodatek zmiana bohaterów... no, jak sami sięgniecie to zrozumiecie. ;)
Niektórych decyzji bohaterów nie rozumiem, gdyż dla mnie są one śmieszne np. Jedna z bliźniaczek była zazdrosna o drugą, gdyż tamta szybciej zaczęła dojrzewać od niej. Naprawdę tego nie rozumiem.
Na DKK (jakoś godzinę temu) zastanawiałam się nad tytułem. I coś mi przyszło na myśl, ale to muszę zostawić dla siebie, gdyż jeśli ktoś chciałby po to sięgnąć, to wyjawiłabym mu przed parę rzeczy. A to raczej nie umila czytania, jak się wie co będzie dalej.
Ocena: 10/10 
Cytat (tylko jeden, bo spisywałam go na spotkaniu, gdyż wcześniej nie miałam czasu):
"Jestem tylko człowiekiem, pomyślała. Jestem tylko człowiekiem wśród ludzi. Nie muszę już uciekać. Uniosę swoją winę. Wytrzymam." 
Wzór chemiczny stworzony przez pana.




4 komentarze:

  1. Trochę suchar wyszedł waszemu nauczycielowi :D Przynajmniej tak to wygląda z mojej perspektywy ale w klasie mogło być zabawnie :D
    Ja już nie chodzę do szkoły. Mam dość wszystkich ludzi i chcę od nich odpocząć.
    Książka swoją "fabułą" jakoś mnie nie zachęca więc nie będę jej czytała.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do tej pory musiałam niestety chodzić do szkoły, bo codziennie odbywały się próby. ;/ Co do twojego opisu wygląda na to, że książka "lód i woda, woda i lód" jest dosyć zagmatwana, o czym świadczy chociażby tytuł. Nie napisałaś za bardzo o czym opowiada, więc nie jestem pewna, czy kiedyś ją przeczytam, ale... ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa notka :) Książki nie czytałam i przyznam, że o niej nie słyszałam. Zgadzam się z NightHunter. Taki suchar i niezbyt świeży :P ale zawsze coś. U mnie nauczyciele są drętwi, więc wiesz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że u mnie w bibliotece nie ma ddk

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!