niedziela, 28 sierpnia 2016

IV Ogólnopolski Zlot Nocnych Łowców

W takich przypadkach żałuję, że nie mam kanału na YouTube... Ale będę mieć kiedyś... Bardzo kiedyś. To chyba jedyne moje realne marzenie... Nie, no trzeba mieć jakieś realne marzenia w końcu.
Dobra, ale nie ma kanału, więc chcę się podzielić wrażeniami po IV Ogólnopolskim Zlocie Nocnych Łowców pisząc o nim tutaj. Chyba niektórzy się już do tego przyzwyczaili, że co roku pod koniec sierpnia pojawia się, taki post... Just new tradition.

To przypadek, że GIF jest z Glee. xD

A jakże mogę, tak wyglądać na takich zgromadzeniach. Cicha, praktycznie nieodzywająca się, nieśmiała do potęgi etnej, mało spontaniczna... Prawie idealny szpieg. Nie, nie jestem typem człowieka, który idzie, jest gdzieś, żeby być, rozglądać się i podsłuchiwać, żeby wykorzystać wszelkie informacje przeciwko jakieś osobie, wydarzeniu. Może, tak to wyglądać, ale... Istnieje, takie coś jak tolerancja na świecie. I w imieniu tej niewielkiej grupy mega nieśmiałych - nie oceniajcie nas, nie zadawajcie głupiego pytania: to po co tam idziesz, bo i tak tego nie zrozumie się. Mnie rozumie tylko jedna osoba na świecie, która ma tak samo (nie, to nikt z rodziny). Pojawi się post na temat nieśmiałości.
Ale, żeby już nie przedłużać - Zlot.


W tym roku Zlot Nocnych Łowców był rozłożony na dwa dni. Co oznacza, że w piątek (26.08) było ok. 150 osób, a na drugi dzień przyszło następne ok. 150, które miało bilet. W każdym dniu było to samo, więc to było poniekąd bez znaczenia, czy ktoś zapisze się na piątek czy na sobotę. Zdaję mi się, że w sobotę było więcej osób z poprzednich edycji Zlotu, ale to może być tylko moje takie odczucie. Miejscem Zlotu był, tak jak rok temu hotel IOR i Centrum Kongresowe w Poznaniu. "Bramki" otwarto ok. jedenastej, przy recepcji, każdy dostał pamiątkową paczkę startową w której były pamiątki, które każdemu NŁ przydadzą się: plakat książkowy, przypinka i długopis - a to wszystko w ładnej materiałowej torbie "I'm not a Mundane". Napis tylko dla wtajemniczonych w fandom Nocnych Łowców. xD Kiedy wszyscy się już zebrali nastąpiło otwarcie Zlotu. :D Najpierw odbyły się konkursy poza grupowe. Nawet wzięłam udział w jednym - "Kłamstwach Sebastiana". Sebastian/Jonathan <3 Gdzieś w połowie Zlotu nastąpiło rozdzielenie na grupy, które wyszło bardzo sprawnie. Moja drużyna różnie radziła sobie w konkurencjach, ale koniec końców zdobyliśmy drugie miejsce. Konkursy były ciekawe, z tego, co pamiętam to jeszcze żaden się nie powtórzył przez te Zloty na których byłam. Nie wiem skąd organizatorka bierze te pomysły. Są super! Jednym z konkursów, które mi się podobał najbardziej był konkurs parabatai. Dzięki niemu wyszła prawda, jak bardzo pary się znają i ile o sobie wiedzą. Ale i tak najlepszy był konkurs na cosplaye! :D Niektórzy naprawdę się postarali i z rok na rok, robią coraz lepsze przebrania.
Krótko mówiąc Zlot mi się bardzo podobał. Widać, że Embers bardzo się postarała i zależy jej bardzo na tym całym wydarzeniu. :D Chyba nie ma takiego prezentu, który wyraziłby, jak bardzo wszyscy są jej wdzięczni za każdą edycję. W tym roku Monika miała też wielką pomoc ze strony helperów, którzy naprawdę wiele dali: i ogranięcie drużyn, uspokajanie ludzi i wiele innego.
Ja wiem, że moja opinia jest mało emocjonalna, tylko suche fakty, ale naprawdę podobał mi się Zlot! I... jeśli będzie okazja za rok (to już byłby okrągły - piąty Zlot!) - śmiało kupujcie bilety. Jeżeli odpowiednio szybciej wszystko ogarniecie to na pewno jakimś cudem uda Wam się przybyć.

2 komentarze:

  1. Nie jest zbyt wtajemniczona NŁ, bo i przeczytałam na razie dwie książki z całego kanonu. Zresztą na podróże samemu do Poznania jestem za młoda i pewnie taka młoda będę jeszcze do 19.
    Wydaje mi się, że takie zloty muszą być fantastycznie. Można spotkać nowych ludzi, z którymi ma się jakieś wspólne tematy do obgadania. Możne nieustannie nawijać na temat NŁ i nikt nie popatrzy na ciebie jak na zwariowanego książkoholika.
    Zazwyczaj jestem nieśmiała, wiec pewnie tez trochę wyglądałbym na takim evencie. choć może z czasem przyzwyczaiłabym się od sytuacji, rozluźniłabym się i stałabym się nieco bardziej spontaniczna? Kto wie...
    Pozdrawiam
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim marzeniem również jest posiadanie kanału na YouTubie i nagrywanie filmików, piona;) Na przeszkodzie stoi mój strach przed kamerą, ale cóż. Marzyć trzeba:)
    Taki Zlot to musi być fajna sprawa, zrzeszają się ludzie o tych samych zainteresowaniach. Nie siedzę zbyt mocno w świecie Nocnych Łowców, ale lubię książki pani Clare.
    Ja chyba byłabym początkowo onieśmielona, ale może później nabrałabym odwagi?
    Ha, rzeczywiście, opisywanie Zlotu to już taka tradycja na Twoim blogu:)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!