Wczoraj niektórzy z was pisali testy szóstoklasistyyyy, które w tym roku dla mnie był wyjątkowo łatwy. Mieliście ogółem łatwiejszą pracę pisemną, bo list nie zajmuje tyle czasu co opowiadanie (dodatkowo opisać w nim jaką niespodziankę się zrobiło któremuś z członków rodziny). Matma... też nie była jakoś niesamowicie trudna. Chociaż widziałam zadania nad którymi mogło mi teraz zająć trochę czasu (np. te o obowiązkach zmywania, w który dzień kto będzie zmywał i wycierał) - to zadanie z tego roku, jakby co. ;)
Dobra, dość tego porównywania, nie zatytułowałam post pt. "Test szóstoklasisty 2013 r. vs. 2012 r." :D
Skąd akurat ten temat? Ach, bo w ostatnim tygodniu wakacji wchodzi na ekrany ekranizacja pierwszej książki z cyklu "Dary Anioła" (jak to już napisałam Laili Winter).
Jak dobrze pamiętam oglądałam niewiele filmów na podstawie książek. Znaczy... chodzi mi o to, że najpierw przeczytałam książkę, a później obejrzałam film, lub odwrotnie. Między innymi to była seria o Harrym Potterze i "Przed Świtem".
Nie wszystkie adaptacje spodobały mi się, a najbardziej to "Harry Potter i Książę Półkrwi" był dla mnie najgorszy. Ogólnie to dziwnie bardzo się czyta książkę, gdzie najpierw się oglądało film. Tak jakoś... no nie wiem jak to napisać. Jeśli się robi na odwrót można samemu wyobrazić sobie bohaterów i zdarzenia. A inaczej ma się przed oczami wzorce aktorów odtwarzających daną postać. "Miasto Kości" czytałam już dawno i od razu spodobała mi się seria, lecz dopiero teraz mogę sięgnąć po drugą część (wcześniej nie miałam czasu lub musiałam czekać w kolejce) i gdy obejrzałam zwiastun to cóż... nie tak sobie wyobrażałam niektóre postacie. Jedyną postacią jest chyba Clary która jest podobna do tej z mej głowy.
Uważam, że reżyserzy którzy biorą się za ekranizacje świetnych książek powinni uważać, z głową wszystko planować. Może tu nie chodzi o przeniesienie kropka w kropkę książki na ekran, ale, żeby ona nie odbiegła tak bardzo od książki. Fani widzą nawet najmniejszą różnicę.
Clary Fray
Jace Wayland (shadow hunter - Nocny Łowca)
Isabelle Lightwood
Alexander (Alec) Lightwood
Magnus Bane
Test szóstoklasisty to była bułka z masłem :D ale może dlatego, że chodzę do pierwszej liceum ? :D
OdpowiedzUsuńJa gdy już obejrzę film to nigdy nie czytam książki na podstawie której powstał bo po prostu nie potrafię bo wiem co się stanie i to czas zmarnowany ja dla mnie :)
Już nie mogę się doczekać kiedy ten film wejdzie do polskich kin :D Będę musiała go zobaczyć :) ja dzisiaj wypożyczyłam piątą część Darów Anioła :)
Bohaterowie z filmu wgl mi nie pasują do tych których sb wyobraziłam.. Jace był ładniejszy u mnie :D :D Jedyne co to Clary podobnie sb wyobraziłam :) Magnus to już po porostu inna bajka :D :D
No ale przecież nie bd szukać osób takich jakie są opisane w książce :)
Ja mam jedną ważną zasadę: nie oglądam filmu kręconego na podstawie książki, zanim jej nie przeczytam. Pamiętam, jak ostatnio bardzo kusiło mnie obejrzenie "Igrzysk śmierci", ale wytrzymałam i najpierw sięgnęłam po lekturę.
OdpowiedzUsuńCo do konkursu to chętnie wezmę udział... Będę strzelać! :))
1) Ulysses Moore (Nie wiem czy masz, ale jak już mam strzelać to "Ukryte miasto". Mam jakieś przeczucie...)
2) Wampirek (Tu już niestety nie mam żadnej weny, ale może... eee... Wapmirek na wsi?)
3) Krzyżacy (Nie wiem czy ją masz, ale jest dosyć powszechna moim zdaniem.)
4) Mikołajek (;DD)
5) Mitologię skandynawską (Ciekawe skąd mi to przyszło do głowy...)
Bardzo ci dziękuję za ten konkurs! Świetnie się bawiłam z wymyślaniem tutułów. :D
Suuper. Jeśli będzie w polskich kinach to chętnie pójdę :) Jakiś dystrybutor na pewno wykupił te przeklęte prawa.
OdpowiedzUsuń1) Harry Potter
2) Felix, Net i Nika
3) Ulysses Moore (sorry Natal)
4) Dary Anioła :D
5) Emmm... Hobbit? :>
No i tak, rzeczywiście tekst nie był zbyt trudny :> Pani od polskiego nam mówiła, że jesteśmy szczęściarzami :)
OdpowiedzUsuńHarry Potter
OdpowiedzUsuńFelix,Net i Nika
Ulysses Moore
Dary Anioła
Przed Świtem
Chcę, chcę, chcę na ten film!!!
OdpowiedzUsuń