... czyli jak się bawi moja klasa :D
We wtorek odbyły się urodziny jednej z moich koleżanek z klasy, jak widzicie powyżej - Mariki. Było suuuuuuuper! Bez niej było jakoś sześć osób? Poczekajcie, policzę. No jakoś tak.
Przyjęcie zaczęło się tak ok. 14, na jej podwórku. (Miałam mały problem z dojściem xD) Kuroi przyniosła głośnik i muza była chyba na całe miasto (he he). Z trzech chłopaków przyszedł tylko jeden ;) Graliśmy w nogę, potem niektórzy w kosza, dziewczyny tańczyły (dla śmiechu) do Justina Biebera, gadaliśmy, a na końcu (jak ja już wychodziłam) śpiewały na karaoke.
Pogoda nawet sprzyjała przyjęciu; nie padało, ani nic. Tylko wiatr był wielki i ściągał jedzenie ze stołu oraz przewracał szklanki z piciem. Podobno też przez niego nie było balonów, bo zwiał je ;)
Jedzenie i picie też były dobre. Tort, ciastka i oczywiście cola.
Piszę wam: atmosfera przy najmniej jak dla mnie no znakomita. Super się bawiłam, w podstawówce takich przyjęć nie wyprawiano.
Ogólnie to urodziny trwały nadal, aż do dnia następnego, bo wszystkie dziewczyny (oprócz mnie :/) spały u niej. No, ale cóż mi rodzice nie pozwolili :(
Co kupiłam Marice? Zawieszkę do bransoletki. Taką małą wieżę Eiffela (nie wiem jak się to piszę). Od innych dostała ciuchy i książkę o wampirach.
A teraz zdjęcia:
| Jakby co oni grają w kosza |
| Cała szóstka, ja za aparatem :p (Musiałam dać duże, bo małe masakrycznie wyglądało, zniekształacało ludzi) |
Musiało być fajnie! Ja spędziłam wtorek w Warszawie ;<
OdpowiedzUsuńAle masz super :)
OdpowiedzUsuńJestem tu pierwszy raz, i wiem że jest za późno ale życze koleżance wszystkiego najlepszego! Piękne zdjęcia♥
OdpowiedzUsuńobserwuje i licze na rewanż (to dla mnie bardzo ważne):>
http://karo-karoo.blogspot.com/
Sorki, ale nie bawię się w takie rzeczy. Jeśli mi się spodoba to zaobserwuje to ok, ale jak nie to trudno. Na siłę nie będę.
UsuńA koleżanka pewnie dziękuje za życzenia.
Ah te urodziny :p Było cudowniee ♥
OdpowiedzUsuńAh te urodziny :p Było cudowniee ♥
OdpowiedzUsuń