Młodsze
rodzeństwo. Dlaczego nie akurat o starszym? Gdyż uważam, że
młodsze jest gorsze. Piszę teraz ogólnie.
Ogólnie
zależy o ile lat młodsze jest rodzeństwo. Jeśli dwa czy trzy lata
to nawet da się to przeżyć. W końcu się wyrównują te różnice.
Ale więcej lat to już problem. Brat czy tam siostra ciągle cię
denerwuje, przeszkadza i zaczepia. Nawet uczyć się spokojnie nie
da. Bo nie wie co go czeka w starszej klasie. Teraz żyje jak to
mówią hajlife bez problemów. Jeszcze najgorzej jak się dzieli
pokój z młodszym rodzeństwem. Koleżanki albo koledzy przychodzą,
a ono nie chce wyjść. Piszesz na komunikatorze z przyjacielem, a
ono czyta ci za plecami. Może i nie składnie, ale czyta. W pokoju
większość rzeczy jest jego, ale ty i tak musisz po nim sprzątać,
bo jest małe. Nie wiem czy tak jest u was, ale ja to zaobserwowałam
w swoim otoczeniu: u mnie, znajomych i rodziny.
Dobra
można temu jeszcze za pobiec, zależy jakich ktoś ma rodziców.
Niektórzy mówią, że ono jest małe daj mu spokój, najlepiej
traktuj jak jakiegoś świętego. A inni ustanawiają podobne prawa
do wszystkich dzieci.
Ta
pierwsza grupa czasami wychowuje młodsze dzieci na rozkapryszone
bachory. Bo jest młodsze to trzeba się mu kłaniać? Jak jest
młodsze, rozumiem nie można go traktować jak koleżankę czy
kolegę z klasy. No OK, później też nie, ale nie można też
traktować jak nie wiadomo co. Oto kilka przykładów z ogólnego
życia:
Rodzeństwo
bije cię. Ty nie możesz niby przyłożyć mu, bo jesteś starszy. A
nawet jeśli oddasz mu to i tak tobie się zarobi. Bo oczywiście
nikt nie słucha tego, że ona zaczął. Nie powinieneś oddawać i
tyle. Tak samo z wyzwiskami. Czyli wychodzi na to, że ta osoba może
być poniżana przez rodzeństwo, może robić co chcę. A my nie bo
starsi. Niektórzy rodzice na szczęście są tacy reagują na to.
Młodsze rodzeństwo też zganiają.
Uczysz
się albo czytasz lekturę do szkoły, a tu wbiega dziecko i mówi,
że mu przeszkadzasz. I ci rodzice mówią okej kochanie, jak twój
starszy brat/siostra pójdą do innego pokoju. Przepraszam ważniejsza
nauka czy zabawa?
Rodzeństwo
coś narozrabiało i rodzice są źli. Ale za chwilę odwracają to w
żart. A u starszego dziecka? Obraza i koniec!
Tak,
więc wychodzi na to, że więcej jest wad z młodszego rodzeństwa
niż zalet. Nie wiem możecie powiedzieć, że się mylę. Że wy
macie młodsze rodzeństwo i jest super. Hmmm to zastanów się ile
lat jest między wami różnicy i w jakim ono jest teraz wieku, i jak
traktują was rodzice.
fajny blog :d <3 zostaje obserwatorką
OdpowiedzUsuńhttp://ja-i-blog.blogspot.com/
liczę na rewanż
Rację masz, Fobos. U mnie jest różnica 4 lat. Mój młodszy brat ma 8. Jak on mnie bije, to ja wrzeszczę na cały dom, że ma mnie przestać bić. I nic. Jak mu oddam, to biegnie i skarży się mamusi, że go biję.
OdpowiedzUsuńJak ma coś on robić, co należy do jego obowiązków, to on gada, że nie umie tego robić, chociaż robił to już setki razy. Ja mówię mamie, że brat się leni, a ona gada, że mam mu dać spokój, bo jest młodszy.
Święta prawda, święta prawda płynie z twych ust... no, znaczy z tego posta.
OdpowiedzUsuń