wtorek, 15 stycznia 2013

Młodsze rodzeństwo

Młodsze rodzeństwo. Dlaczego nie akurat o starszym? Gdyż uważam, że młodsze jest gorsze. Piszę teraz ogólnie.
Ogólnie zależy o ile lat młodsze jest rodzeństwo. Jeśli dwa czy trzy lata to nawet da się to przeżyć. W końcu się wyrównują te różnice. Ale więcej lat to już problem. Brat czy tam siostra ciągle cię denerwuje, przeszkadza i zaczepia. Nawet uczyć się spokojnie nie da. Bo nie wie co go czeka w starszej klasie. Teraz żyje jak to mówią hajlife bez problemów. Jeszcze najgorzej jak się dzieli pokój z młodszym rodzeństwem. Koleżanki albo koledzy przychodzą, a ono nie chce wyjść. Piszesz na komunikatorze z przyjacielem, a ono czyta ci za plecami. Może i nie składnie, ale czyta. W pokoju większość rzeczy jest jego, ale ty i tak musisz po nim sprzątać, bo jest małe. Nie wiem czy tak jest u was, ale ja to zaobserwowałam w swoim otoczeniu: u mnie, znajomych i rodziny.
Dobra można temu jeszcze za pobiec, zależy jakich ktoś ma rodziców. Niektórzy mówią, że ono jest małe daj mu spokój, najlepiej traktuj jak jakiegoś świętego. A inni ustanawiają podobne prawa do wszystkich dzieci.
Ta pierwsza grupa czasami wychowuje młodsze dzieci na rozkapryszone bachory. Bo jest młodsze to trzeba się mu kłaniać? Jak jest młodsze, rozumiem nie można go traktować jak koleżankę czy kolegę z klasy. No OK, później też nie, ale nie można też traktować jak nie wiadomo co. Oto kilka przykładów z ogólnego życia:
Rodzeństwo bije cię. Ty nie możesz niby przyłożyć mu, bo jesteś starszy. A nawet jeśli oddasz mu to i tak tobie się zarobi. Bo oczywiście nikt nie słucha tego, że ona zaczął. Nie powinieneś oddawać i tyle. Tak samo z wyzwiskami. Czyli wychodzi na to, że ta osoba może być poniżana przez rodzeństwo, może robić co chcę. A my nie bo starsi. Niektórzy rodzice na szczęście są tacy reagują na to. Młodsze rodzeństwo też zganiają.
Uczysz się albo czytasz lekturę do szkoły, a tu wbiega dziecko i mówi, że mu przeszkadzasz. I ci rodzice mówią okej kochanie, jak twój starszy brat/siostra pójdą do innego pokoju. Przepraszam ważniejsza nauka czy zabawa?
Rodzeństwo coś narozrabiało i rodzice są źli. Ale za chwilę odwracają to w żart. A u starszego dziecka? Obraza i koniec!

Tak, więc wychodzi na to, że więcej jest wad z młodszego rodzeństwa niż zalet. Nie wiem możecie powiedzieć, że się mylę. Że wy macie młodsze rodzeństwo i jest super. Hmmm to zastanów się ile lat jest między wami różnicy i w jakim ono jest teraz wieku, i jak traktują was rodzice.




3 komentarze:

  1. fajny blog :d <3 zostaje obserwatorką
    http://ja-i-blog.blogspot.com/
    liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  2. Rację masz, Fobos. U mnie jest różnica 4 lat. Mój młodszy brat ma 8. Jak on mnie bije, to ja wrzeszczę na cały dom, że ma mnie przestać bić. I nic. Jak mu oddam, to biegnie i skarży się mamusi, że go biję.
    Jak ma coś on robić, co należy do jego obowiązków, to on gada, że nie umie tego robić, chociaż robił to już setki razy. Ja mówię mamie, że brat się leni, a ona gada, że mam mu dać spokój, bo jest młodszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Święta prawda, święta prawda płynie z twych ust... no, znaczy z tego posta.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zrobić tylko reklamę swojego bloga to lepiej nie komentuj.
Wszystkie reklamy będą usuwane.
Jeśli piszesz z anonimowego konta - podpisz się!
Jesteś na blogu? Skomentuj!
Dziękuję za komentarz!